Jakimowicz się wściekł. Ostro komentuje angaż Koszuckiego do "PnŚ". Atakuje LGBT i TVP

W najnowszym wpisie na Instagramie Jarosław Jakimowicz odniósł się do tematu nowego prowadzącego "Pytania na śniadanie". Zarzuca TVP promocję LGBT+. W tym upatruje też powód zwolnienia go z pracy w stacji.

Jarosław Jakimowicz w ostatnim czasie zakończył swoją zawodową współpracę z TVP. Rozstanie odbyło się w atmosferze skandalu. Były prezenter twierdzi, że powodem takiej sytuacji jest jego sprzeciw wobec tzw. ideologii LGBT+. Teraz celebryta mocno skrytykował wybór Roberta Koszuckiego na nowego prezentera "Pytania na śniadanie".

Zobacz wideo Według jakich zasad pracują dziennikarze TVP?

Jakimowicz twierdzi, że TVP promuje LGBT+. "Krok po kroku więcej promocji dewiantów w TVP"

Robert Koszucki w mediach społecznościowych wielokrotnie okazywał swoje wsparcie społeczności LGBT+. To zdecydowanie nie podoba się Jarosławowi Jakimowiczowi. Twierdzi, że w "Pytaniu na śniadanie" już połowa gości zapraszanych do studia to geje. W tym doszukuje się powodów swojego zwolnienia z TVP

To co? Jest coś na rzeczy z tym promowaniem LGBT w TVP czy Jakimowicz bredzi? Węszy spisek ten Jakimowicz? Macie czarno na białym, krok po kroku więcej promocji dewiantów w TVP. Zobaczcie, co tam się dzieje w "Pytaniu na śniadanie". Tam już połowa gości, specjalistów zapraszanych do studia to geje. Nie mówiąc już o... To może te powody zwolnienia mnie z TVP są jednak dente? Są dente! - napisał Jarosław Jakimowicz na Instagramie.

Jarosław Jakimowicz screenJarosław Jakimowicz screen Fot. Instagram.com/jaroslaw.jakimowicz69

Robert Koszucki to sojusznik LGBT+. Pozował z tęczową flagą 

Dodajmy, że Robert Koszucki ostatnio dołączył do ekipy "Pytania na śniadanie". To aktor i były mister, który śniadaniówkę będzie prowadził wraz z Małgorzatą Opczowską. Celebryta w mediach społecznościowych często wspierał społeczność LGBT+. W maju 2020 roku zamieścił nawet zdjęcie z tęczową flagą. Tą fotografię wykorzystał teraz w swoim poście Jarosław Jakimowicz

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.