Przemysław Czarnek wydał córkę za mąż. Julia stanęła u boku partnera na ślubnym kobiercu w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Lublinie, gdzie specjalnie na tę okazję przyjechał zaprzyjaźniony z rodziną ministra były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Gerhard Müller z Niemiec. Teraz ujawniono, ile mogło kosztować wesele.
Według doniesień "Faktu" Julia Czarnek wraz z ukochanym zaprosili gości na wesele w dworku w okolicach Lublina. W tym sezonie ceny "za talerzyk" w lokalu zaczynają się od 260 złotych od osoby. Lokal gwarantuje wówczas dwudaniowy obiad składający ze schabowego z ziemniakami i rosołu oraz przekąski i owoce morza. Z kolei za dopłatą 20 złotych do dyspozycji jest "stół wiejski". Najdroższą alternatywą jest ta za 350 złotych. Obejmuje ona dodatkowo alkohol i słodycze. Nie wiadomo, na którą z nich zdecydowali się młodzi, natomiast sam koszt przyjęcia z bliskimi mógł się zacząć od 26 tysięcy złotych.
Na tę szczególną okazję Julia Czarnek wybrała białą sukienkę z welonem zdobioną koronką. Uwagę zwracały odkryte ramiona oraz dość odważny dekolt. Zdaniem stylistki panna młoda prezentowała się pięknie, jednak zauważyła, że raczej nie wpasowała się w kościelny dress code. W świątyniach niezbyt mile widziane jest zakładanie kreacji eksponujących ciało. "Jest to suknia gorsetowa, a takich sukni często używa się dopiero na samym weselu" - mówiła Ewa Rubasińska-Ianiro. Zdjęcia ślubne gwiazd znajdziesz w naszej galerii na górze strony.
"Mam talent!". Kto wygrał 17. edycję? Już wszystko jasne
Trump wyśmiał dziewczynkę na oczach całego świata? To, jak ją potraktował, było poniżej pasa
Media huczą o 20-letniej partnerce Chajzera. W tym samym czasie jego była dodała taki obrazek
Eurowizja 2026. Izrael złamał regulamin. Jest reakcja EBU
Sir David Attenborough skończył 100 lat. Oto sekret jego długowieczności
"The Voice Kids". Kto wygrał dziewiątą edycję?
Magyar przemawiał już jako premier Węgier. "Mocno nastawione na emocjonalny kontakt"
Maja Ostaszewska przeżyła piekło. "Zrzuciły mnie ze schodów"
Chajzer w śniadaniówce tłumaczy się z incydentu z mamą 20-letniej partnerki. "Patrzę i nie wierzę"