Dawno niewidziany Włodzimierz Szaranowicz. Zniknął po zakończeniu kariery. Ale się zmienił!

Odkąd Włodzimierz Szaranowicz przeszedł na emeryturę, rzadko pojawia się publicznie. Przyjął jednak zaproszenie Sebastiana Parfjanowicza. Dziennikarze zapozowali nawet do wspólnego zdjęcia.

Włodzimierz Szaranowicz przez lata umilał Polakom czas, komentując najważniejsze wydarzenia sportowe. Jego głos można było usłyszeć chociażby podczas kilku igrzysk olimpijskich zarówno zimowych, jak i tych letnich. Po tym jak dziennikarz zakończył karierę, rzadko pokazywał się publicznie. Ostatnio w sieci pojawiło się jego najnowsze zdjęcie. Bardzo się zmienił?

Zobacz wideo Jak wygląda emerytura Majdana? "Znalazłem sobie pracę w mediach"

Włodzimierz Szaranowicz na nowym zdjęciu. Dawno się nie pokazywał

Komentator sportowy Sebastian Parfjanowicz zaprosił do siebie - jak sam określił - idoli: Włodzimierza Szaranowicza oraz Dariusza Szpakowskiego. Cała trójka zapozowała wspólnie do zdjęcia, które następnie opublikowano na Facebooku. Fani od razu zaczęli zasypywać post komentarzami pełnymi zachwytu.

Legendy. Absolutne. Włodzimierz Szaranowicz i Dariusz Szpakowski. Dzięki nim zakochałem się w sporcie. A dziś po prostu wpadli pogadać… Love my job - napisał komentator w opisie fotografii.

Korzystając z okazji, Parfjanowicz wręczył Dariuszowi Szpakowskiemu grafikę przygotowaną specjalnie dla niego. Widać na nim dwóch znanych piłkarzy Argentyny: Leo Messiego i Diego Maradonę, co od razu przywołuje w pamięci wpadkę dziennikarza z ćwierćfinału z 2014 roku, kiedy notorycznie mylił tych dwóch sportowców. 

Koniec kariery Włodzimierza Szaranowicza. Powodem była choroba

Głos Włodzimierza Szaranowicza dla fanów sportu jest już kultowy. Po raz pierwszy można było go usłyszeć w 1976 roku w Polskim Radiu, gdzie zaczynał razem z Dariuszem Szpakowskim i Henrykiem Urbasiem. Wymowy uczył ich wtedy Gustaw Holoubek. Rok później debiutował w telewizji, a na stałe do TVP przeniósł się w 1983 roku. W swojej karierze komentował wiele dyscyplin, od kolarstwa po boks. Jednak najczęściej wypowiadał się przy okazji zawodów lekkoatletycznych i narciarskich. Jemu zawdzięczamy też "modę" na koszykówkę w Polsce, kiedy z jego głosem rozpoczęto regularne transmisje meczów NBA.

Podczas transmisji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2018 roku dziennikarz zapowiedział, że po raz ostatni komentuje igrzyska. Rok później, dokładnie w dzień jego 70. urodzin, w rozmowie z Jerzym Chromikiem poinformował, że przechodzi na emeryturę. Jako powód podał zmagania z chorobą neurologiczną, chociaż nie ujawnił więcej szczegółów. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.