Małgorzata Rozenek w ubiegłym roku spełniła swoje zawodowe marzenie i została prowadzącą "Dzień dobry TVN". Celebrytka to jednak prawdziwa bizneswoman. Oprócz pracy w mediach prowadzi też własną markę odzieżową i firmę cateringową. Swoje obowiązki zdarza jej się wypełniać także z domu. Właśnie opublikowała nagranie, na którym pokazała jak wygląda jej home office. Naszą uwagę zwrócił jednak spory bałagan. To wręcz niepodobne do gwiazdy, która jeszcze kilka lat temu uczyła Polaków, jak utrzymać porządek w domu.
Małgorzata Rozenek wstawiła na InsatStories filmik, na którym pojawił się także Radosław Majdan. Na zamieszczonym nagraniu widać domowe biuro małżonków. Na biurku zrobił się jednak niezły sajgon. Zdecydowanie przydałaby się tam ręka "Perfekcyjnej Pani Domu". "Jak widać mój mąż jest obładowany papierami (...). Dziś mamy typowy dzień w domu, na home office. To jest jedna z niewielu dobrych rzeczy, które zostały po pandemii" - powiedziała Małgorzata Rozenek na Instagramie.
Radosław Majdan przyznał, że dzień wypełnia mu "papierkologia". Pomimo sporego bałaganu na biurku małżeństwo wydaje się być w dobrych humorach. Nie szczędzili sobie czułości. Słowo "Pysiuniu" w krótkim filmiku padło wielokrotnie. Małgorzata Rozenek nie zapomniała także o swoich fanach. Zaprosiła ich na piątkowe wydanie "Dzień dobry TVN". Celebrytka podkreśliła, że właśnie tam będzie można zobaczyć efekty jej pracy. Wygląda na to, że na ogarnięcie biurka zwyczajnie zabrakło czasu.
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Wardęga zabrał głos po oświadczeniu Dubiela. Niebywałe, jak zareagował na sądowy wyrok