Bartosz Żukowski zagrał Waldusia Kiepskiego. Poza aktorstwem ma wymagającą pracę. "Tarzam się w odchodach"

Bartosz Żukowski kojarzony jest głównie z roli Waldka w "Świecie według Kiepskich". Aktor poza działalnością artystyczną zajmuje się też pomocą zwierzętom. W rozmowie z portalem o2 opowiedział, z czym musi się mierzyć podczas interwencji.

Bartosz Żukowski ze sceną związany jest od ponad 30 lat. Największą popularność przyniosła mu jednak rola Waldka w kultowym serialu "Świat według Kiepskich". Dziś aktor nadal grywa w filmach i serialach, przeważnie jednak role epizodyczne. Po godzinach artysta wykonuje także inny, bardzo odpowiedzialny zawód. Serialowy Walduś pracuje jako inspektor ds. ochrony zwierząt.

Zobacz wideo "Świat według Kiepskich" się skończył, więc wspominamy. Wiecie, że Ferdek wcale nie miał być Ferdkiem?

Bartosz Żukowski jest nie tylko aktorem. Nie spodziewacie się, co serialowy Walduś robi po godzinach. "Odwalam brudną robotę"

Bartosz Żukowski opowiedział o swojej pozaaktorskiej działalności w rozmowie z portalem o2. Gwiazda "Świata według Kiepskich" od dziecka uwielbia zwierzęta i dba o ich dobro. Artysta zdradził, że taką postawę wyniósł z domu rodzinnego. Jego mama niejednokrotnie ratowała przywiązane łańcuchem psy sąsiadów, odkupując je "za butelkę wódki". W przeszłości serialowy Walduś planował nawet zostać weterynarzem. Żukowski niejednokrotnie wykorzystywał swoją popularność, nagłaśniając w mediach społecznościowych liczne zbiórki i akcje charytatywne na rzecz potrzebujących pupili. Aktor zdecydował się też pójść o krok dalej i osobiście bierze udział w akcjach ratunkowych. Jest to bardzo wymagające zajęcie, które wiąże się także z ogromnymi emocjami.

Odwalam tam najgorszą, brudną robotę. Gdzieś się czołgam, tarzam się w odchodach, brudach, smrodach. Na tym to polega, nie oszukujmy się, to nie jest odbieranie trzech yorków od starszej pani, która ich nie wyprowadza. To często jest nawet sto albo więcej zwierząt, którym trzeba pomóc. To ciężka, fizyczna praca, która jest też wymagająca emocjonalnie, ale daje mi ogromną satysfakcję - wyznał artysta.

Serialowy Walduś przyznał, że najciężej było na początku.

Widziałem dużo śmierci zwierząt, umierających z winy ludzkiej. Początkowo bardzo to przeżywałem. Płakałem, nie mogłem spać. Nie mieściło mi się to w głowie, że ludzie dopuszczają się takich zbrodni, bo to trzeba nazwać po imieniu. Niekarmienie czy niepojenie zwierzęcia przez kilka tygodni jest dla mnie zbrodnią - zdradził w wywiadzie dla portalu o2.
 

Musimy przyznać, że jesteśmy pod wrażeniem działalności Bartosza Żukowskiego. Aktor angażuje się nie tylko w pomoc zwierzętom, ale wspiera także chore dzieci. Niejednokrotnie uczestniczył w akcjach charytatywnych na rzecz potrzebujących najmłodszych. Na swoim instagramowym profilu udostępnia też liczne zbiórki pieniężne na szczytne cele.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.