Robert Gawliński z Wilków jest ojcem bliźniaków. Benjamin i Emanuel poszli w jego ślady. Są podobni do muzyka?

Robert Gawliński ma dorosłych 31-letnich synów. Okazuje się, że podobnie jak ojciec związali przyszłość z muzyką i są częścią Wilków.

Robert Gawliński jest liderem zespołu Wilki. Przed laty o zespole było niezwykle głośno. Wszystko za sprawą takich hitów, jak: "Baśka" czy "Urke". Na przestrzeni lat skład zespołu się zmieniał. Nie wszyscy wiedzą, że do Wilków dołączyli także synowie Gawlińskiego. 

Zobacz wideo Najciekawsze imiona dzieci gwiazd. Nie tylko Michał Wiśniewski postawił na oryginalność

Robert Gawliński ma zdolnych synów

Robert Gawliński wraz z żoną Moniką w 1992 roku doczekał się synów - bliźniaków Emanuela i Beniamina. Początkowo nic nie wskazywało na to, że bracia będą podbijali muzyczną scenę. Emanuel studiował na AWF-ie, a Beniamin wiązał przyszłość z grafiką komputerową. Obecnie obaj są związani z zespołem Wilki. Beniamin dołączył do grupy pierwszy, bo w 2014 roku. Gra na gitarze i instrumentach klawiszowych. Z kolei jego brat stał się częścią zespołu od 2019 roku i gra na basie.

Bracia występują z ojcem nie tylko na scenie, ale reprezentują też Wilki, pojawiając się na wywiadach. I tak jakiś czas temu byli obecni w studiu "Dzień dobry TVN", gdzie promowali najnowszą płytę Wilków -"Wszyscy marzą o miłości". Na antenie śniadaniówki wykonali też jeden z utworów grupy. Na tym nie koniec, bo 31-latków pełno też w mediach społecznościowych zespołu.

 

ZOBACZ TEŻ: Robert Gawliński musiał wyprowadzić się z nowego domu. Długo tam nie wytrzymał

Przypomnijmy, że Robert Gawliński w jednym z wywiadów opowiedział o synach.

Staram się oddzielać rolę ojca od roli lidera Wilków. Jeżeli chodzi o sprawy zespołu, to rugam synów niesamowicie, jestem bardzo stanowczy. Wymagam od nich nawet więcej niż od pozostałych muzyków. Ale chłopaki o tym doskonale wiedzą i czują tę granicę - mówił.

Więcej zdjęć braci znajdziecie w naszej galerii, w górnej części artykułu. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.