Od pewnego czasu media spekulowały o rzekomym rozstaniu Sandry Kubickiej i Barona. Wszystko przez nagranie podsumowujące zeszły rok, które opublikowała modelka. Zabrakło na nim wzmianki o partnerze. Fani tej dwójki mogą jednak odetchnąć z ulgą - para spędziła razem sylwestra w Zakopanem. Towarzyszyli im przyjaciele i psy Kubickiej. W ostatnią noc ubiegłego roku opublikowali relacje, na których widać, że bawili się przed telewizorem, oglądając "Sylwestra Marzeń" TVP. Dopiero po kilku dniach influencerka pokazała obrażenia, jakich doznała 31 grudnia.
Jak wynika z Instastory modelki, para wróciła już do Warszawy po urlopie w Zakopanem. Kubicka nie ukrywała, że cieszy się, że jest już w domu. Postanowiła uczcić to kąpielą z bąbelkami w wannie. Przy okazji pokazała obrażenia, jakich doznała w górach.
"Sylwester Marzeń". Wybrałam się do muzeum dla dzieci - napisała na relacji.
Na kolanie Sandry Kubickiej widać mocno zadrapanie. Jak doszło do niego, skoro sylwestra spędziła na spokojnie przed telewizorem? Będąc w Zakopanem, wybrała się z przyjaciółmi do Be Happy Museum. To popularne w Polsce muzeum, w którym są pomieszczenia idealne pod zdjęcia na Instagram. Modelka opublikowała ujęcia z tego miejsca. Widzimy na nich, że pozowała na kolanach. Pewnie stąd otarcie.
Jak widać, modelka poważnie traktuje rolę influencerki.
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Górniak ogłosiła, że wybaczyła Steczkowskiej. Reakcja Justyny? To trzeba zobaczyć. Hit!
Doda wprost o relacji z Edytą Górniak. Padły gorzkie słowa o show-biznesie
TV Republika w ogniu krytyki po transmisji sylwestrowej imprezy. W komentarzach armagedon
Odmieniona Górniak na sylwestrowej scenie. W nowej odsłonie trudno ją rozpoznać!
Zaskakujące zachowanie Edyty Górniak podczas sylwestra. To działo się za kulisami
Doda o wynagrodzeniu za Sylwestra TVP. Wtem wygadała się o współpracy ze stacją
Matylda Damięcka z celną noworoczną grafiką. To samo myśli dziś wielu z nas