Marcin Mroczek ogłosił sukces. Wszystko odzyskał: Kosztowało mnie to sporo stresu i nerwów

Marcin Mroczek ma powody do świętowania. Powoli tracił już nadzieję, że odzyska dostęp do profili w social mediach, ale wszystko dobrze się skończyło. Teraz dziękuje i otwiera szampana.

Marcin Mroczek przez kilka tygodni walczył o odzyskanie dostępu do profili w mediach społecznościowych. O pomoc i zgłaszanie sprawy prosił fanów. Zaangażowały się także jego koleżanki z pracy: Katarzyna Cichopek i Anna Mucha. Teraz celebryta może być już spokojny. Konta na Facebooku i Instagramie zostały przywrócone.

Zobacz wideo

Marcin Mroczek odzyskał dostęp do profili w social mediach: Kosztowało mnie to sporo stresu i nerwów

Aktor radosną nowiną podzielił się z fanami na Instagramie.

Moje konta zostały dzisiaj przywrócone. Zarówno na Facebooku, jak i Instagramie. Trudno mi się o tym mówi, bo kosztowało mnie to sporo stresu i nerwów. Do tej pory nie wiem konkretnie, co spowodowało tak drastyczne kroki podjęte przez Facebook, co do mojego profilu - napisał Marcin Mroczek na Instagramie.

Marcin MroczekMarcin Mroczek Fot. Instagram.com/mroczek_marcin

Serialowy Piotr Zduński z "M jak miłość" przyznał także, że dostęp do profili odzyskał dzięki pomocy wielu ludzi. Zaapelował do obserwatorów, żeby sami nie wstydzili się prosić o pomoc. 

Nie wstydźcie się prosić o pomoc. Ja zanim to zrobiłem, też się wahałem, czy wypada i w ogóle, czy będzie to innych obchodzić. Okazało się, że tak i duże grono ludzi starało się pomóc. Powstał łańcuszek ludzi, którzy chcieli pomóc i udało się. Dziękuję Rafałowi Mroczkowi, Miśkowi Koterskiemu i Julii Biernackiej oraz wielu innym za wsparcie i pomoc - dodał Marcin Mroczek.

Uradowanemu celebrycie nie pozostało nic innego, jak świętować. W szale radości, niczym piłkarz po udanym meczu, skakał z otwartą butelką szampana. 

Marcin MroczekMarcin Mroczek Fot. Instagram.com/mroczek_marcin

Więcej zdjęć Marcina Mroczka znajdziecie w galerii na górze strony. 

Dodajmy, że aktora obserwuje na Instagramie ponad 230 tysięcy użytkowników. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.