Kinga Rusin od dłuższego czasu podróżuje po świecie, czym chwali się w mediach społecznościowych. Fani przyzwyczaili się już do zdjęć z kolejnych egzotycznych miejsc. Tym razem jednak dziennikarka podzieliła się postem w zupełnie innym stylu. Wszystko za sprawą urodzin mamy.
Gwiazda podzieliła się fotografią, na której widzimy ją uśmiechniętą u boku ukochanej mamy. Do postu Rusin dołączyła opis, z którego możemy dowiedzieć się, że jej mama świętuje 80. urodziny.
Moja mama skończyła 80 lat. Nie mogło mnie zabraknąć na uroczystościach, które od dawna i w tajemnicy organizowałam.
Kinga Rusin wyznała też, jak bardzo wdzięczna jest solenizantce za wszystko, co dla niej zrobiła.
Nieważne jakie niespodzianki, prezenty, sekretne podróże bym wymyśliła, to i tak za mało, żeby podziękować jej za to, że jest i, że była zawsze, kiedy jej potrzebowałam. Zawsze, kiedy trzeba było zaradzić, pomóc, pogadać. Chciałabym wynagrodzić jej choć trochę straszne, wojenne i powojenne dzieciństwo, trudy samotnego macierzyństwa, biedne, komunistyczne czasy. Cieszę się, że mogę teraz spełniać jej najskrytsze marzenia, bo lepiej późno niż wcale. Życzeniom nie było końca, poza - zdrowiem - to jeszcze, żeby było normalnie i przepięknie. Mamo, Ty wiesz.
Post skomentowała Anna Kalczyńska, która słusznie zauważyła, że mama dziennikarki nie wygląda na 80 lat.
Te akcje dają tyle radości. Wyglądacie pięknie. Mama kończy chyba 50, a nie 80 lat.
Przyłączamy się do składanych życzeń.
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"