15 sierpnia delegacja Parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej złożyła kwiaty pod Pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego i pod Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Wśród polityków szczególnie wyróżniała się Małgorzata Kidawa-Błońska, której strój znacząco odbiegał od wyglądu pozostałych osób. Sami zobaczcie.
Tego dnia Małgorzata Kidawa-Błońska miała na sobie jasnoróżową koszulę z krótkim rękawem i dopasowaną kolorystycznie plisowaną spódnicę. Do tego dobrała ciemne klapki i jasny naszyjnik. Zestaw ten w rozmowie z "Super Expressu" ocenił stylista Daniel Jacob Dali.
Państwowe uroczystości wymagają od reprezentantów minimalnego, ale eleganckiego i klasycznego wyglądu. Nikt nie mówi tu o szytych sukniach na miarę czy żakietu od domu mody, ale to w czym pojawiała się pani Małgorzata Kidawa-Błońska spowoduje, że przejdzie do historii jako najgorzej ubrana polityk w naszym kraju. Całkowity brak szacunku nie tylko dla zajmowanego stanowiska w polityce, ale również dla samej uroczystości - powiedział.
W dalszej części wypowiedzi w mocnych słowach podsumował jej wizerunek.
Wygląda, jakby pięć minut przed uroczystością zrobiła zakupy w sklepie z używaną odzieżą na wagę i za całość zapłaciłaby dziesięć złotych. Jak Polska ma być traktowana poważnie w całej Europie czy na świecie, kiedy reprezentują nas osoby ubrane poniżej jakichkolwiek norm i minimalnych zasad ubioru? To jest skandaliczne i uwłaczające, że w takim ubiorze ktokolwiek nas reprezentuje za nasze podatki. Brakowało jej tylko siatki z targu z ziemniakami i marchewką.
Podobnego zdania są również internauci. W sieci zawrzało po tym, jak ukazały się zdjęcia z uroczystości.
Czy można się ubrać bardziej żenująco?
Może prosto z wakacji przyjechała.
Szok. Czy to nie miała być nasza pani prezydent? - czytamy komentarze na Twitterze.
Trudno nie zgodzić się z powyższymi słowami.