Oliwia Ciesiółka wzięła udział w czwartej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Między nią a Łukaszem szybko zaiskrzyło. Po kilku miesiącach od zawarcia związku małżeńskiego zdecydowali się na dziecko. Niestety po narodzinach Franka ich związek rozpadł się, a para złożyła pozew o rozwód. Życie celebrytki jest bacznie śledzone przez jej fanów w mediach społecznościowych. Teraz Oliwia przyznała jednak, że do zdjęć publikowanych na Instagramie powinno się podchodzić z przymrużeniem oka.
Oliwia jest obecnie na wakacjach za granicą, co skrzętnie relacjonuje na Instagramie. Celebrytka chętnie dzieli się zdjęciami na tle błękitnego morza i urokliwej plaży. Ostatnio pokazała się w bikini i zachwyciła formą internautów, którzy myśleli, że patrzą na Ewę Chodakowską. Teraz jednak Ciesiółka sama przyznała, że kadrom zamieszczanym w mediach społecznościowych nie można za bardzo ufać. Na InstaStories pokazała fotografię, na której widzimy ją schodzącą po schodach. Na pierwszy rzut oka widać, że celebrytka jest uśmiechnięta od ucha do ucha.
Instagram.
W kolejnej relacji zamieściła podobne zdjęcie z tego samego miejsca. Tym razem jednak włosy zasłoniły twarz Oliwii. Celebrytka nie wygląda tak uroczo jak na poprzednim kadrze. Cóż, opis wszystko tłumaczy.
Rzeczywistość.
Nie ma co ukrywać, że zdecydowana większość z nas dzieli się zdjęciami, na których wychodzimy po prostu najkorzystniej.
Marian Lichtman o synu Krawczyka. "Niesprawiedliwie, ale..."
Anna Cieślak szczerze o małżeństwie z Edwardem Miszczakiem. Postawiła granicę
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Potocka bez ogródek o wysokości emerytury. "Nie byłabym w stanie opłacić nawet rachunków"
Nie żyje 35-letni aktor znany z "Gry o Tron". Zmagał się z nieuleczalną chorobą
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Justyna Steczkowska przyjechała na targ sprzedawać warzywa. Klienci byli w szoku
Kazik odsłonił kulisy niesławnego koncertu. "Miałem świadomość, że to jest dramat"
Matylda Damięcka zareagowała na misję Artemis II. Tak mocnych grafik dawno nie było