Daniel Kozakiewicz jako mały chłopiec wystąpił w serialu "Siedem życzeń", który był jedną z najpopularniejszych produkcji młodzieżowych z lat 80. Osią fabuły była historia Darka Tarkowskiego, który pewnego dnia uratował przed chuliganami magicznego kota. Zwierzak nazywał się Rademenes i potrafił mówić. W ramach wdzięczności za okazaną pomoc postanowił spełnić życzenia 13-latka.
Mimo że Kozakiewicz za sprawą roli zyskał popularność, postanowił zrezygnować z kariery aktorskiej. Sprawdziliśmy, czym się dziś zajmuje.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Te wpadki w kultowych produkcjach aż drażnią. Nieścisłości w "Harrym Potterze" i historyczny błąd w "Gladiatorze"
Daniel Kozakiewicz ma obecnie 52 lata. Usunął się w cień show-biznesu i rzadko pokazuje się publicznie. Porzucił aktorstwo dla fotografii artystycznej. Prowadzi konto w mediach społecznościowych, na którym dzieli się efektami pracy. Głownie tworzy akty i zmysłowe, kobiece fotografie. Zmienił również wizerunek i jakiś czas temu pokazał się w irokezie i różowych włosach.
Zamiłowanie do sztuki Kozakiewicz ma w genach. Pasjonuje go nie tylko fotografia, ale i sztuki plastyczne.
Weronika, moja matka i nauczycielka, ofiarowała mi ponad 240 000 godzin darmowej nauki o sztuce życia i śmierci - napisał kiedyś na swojej stronie internetowej.
Kozakiewicz lata temu wyjechał z Polski do Peru. W wywiadzie dla "Dzień dobry TVN" przyznał, że początkowo zamierzał opuścić kraj jedynie na miesiąc, a finalnie został za granicą aż na 11 lat. Tam poślubił Peruwiankę, z którą ma córkę Amayę Aleksandrę. W Peru ustanowił również rekord Guinnessa, tworząc największy mural na świecie.
Ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Po 11 latach wrócił do Polski i osiadł w Warszawie. Prowadzi szkołę improwizacji teatralnej "Teraz Impro Start".
Pamiętacie go z serialu "Siedem życzeń"? Więcej zdjęć znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!