Weronika Sowa to jedna z najpopularniejszych influencerek w Polsce. Członkinię "Ekipy Friza" charakteryzuje starannie wymuskany wizerunek, w tym przedłużone blond włosy, powiększone usta, mocny makijaż i perfekcyjnie dobrane stylizacje. Tym razem Wersow postanowiła jednak pokazać się od innej strony. Na jej InstaStories pojawiło się nagranie, na którym widzimy ją bez makijażu i jakiegokolwiek filtra.
Wersow nigdy nie ukrywała, że chętnie korzysta z dobrodziejstw medycyny estetycznej, aby prezentować się jak najlepiej. Na co dzień raczej trudno byłoby ją nazwać w pełni naturalną. Influencerka poprawiła bowiem usta, biust, jest entuzjastką przedłużanych włosów i sztucznych paznokci. Niewiele jest również sytuacji, w których rezygnuje z mocnego makijażu, będącego jednym z jej znaków rozpoznawczych.
Tym razem Weronika Sowa postanowiła jednak zaskoczyć obserwatorów. W nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych wystąpiła zupełnie bez makijażu, a na dodatek zrezygnowała z nakładki z filtrem z Instagrama. Pozuje do tego w wiązanym z przodu beżowym topie, do którego dopasowała złotą biżuterię.
Oprócz zaprezentowania swojej twarzy w niecodziennej, bo całkowicie naturalnej odsłonie, Wersow wyznała, że "dzień bez makijażu" jest wynikiem delikatnych skutków picia alkoholu poprzedniego dnia. Na kacu lubi bowiem dać skórze pooddychać. Zwróciła także uwagę na drobne piegi, które latem pojawiają się na jej skórze.
Jak wam się podoba w tej osłonie?
Afera wokół znanego księdza. Inny duchowny nie wytrzymał. "Przegiąłeś"
Syn Kołaczkowskiej o pierwszych objawach choroby mamy. "Trzy minuty i ona już miała dość"
Joanna O. i Natalia Sz. z wyrokami za reklamę alkoholu. "Jeden aspekt może okazać się najbardziej dotkliwy"
Wpadka Fox News. Myśleli, że rozmawiają ze zwolennikiem Trumpa. Takich słów się nie spodziewali
Nie zostawiła suchej nitki na Książulu. "Siorbanie, mlaskanie, cmokanie, bekanie". Pisze o "kulinarnym piekle"
Andziaks zalicza wpadkę za wpadką. Czy to koniec jej kariery?
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
Monika Miller usłyszała diagnozę. "Muszę teraz poczekać minimum sześć tygodni"
Marta Nawrocka ukrywała temblak, ale się wydało. W końcu wiadomo, co się stało