16 lipca potwierdziły się trwające wiele tygodni spekulacje o transferze Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium. Piłkarz został oficjalnie ogłoszony nowym zawodnikiem FC Barcelony. Jak poinformował prezes bawarskiego klubu Oliver Kahn w rozmowie z "Bildem", Hiszpanie zaoferowali za polskiego napastnika kwotę 45 milionów plus pięć milionów euro zmiennych. Transfer "Lewego" to nie tylko zmiana w karierze piłkarza, ale też nowy rozdział w prywatnym życiu Lewandowskich.
Anna i Robert Lewandowscy przeprowadzili się do Monachium w 2014 roku, jeszcze zanim urodziły się ich córki. W tym mieście kupili wymarzony, luksusowy dom, powitali na świecie Klarę i Laurę i przez osiem lat układali sobie życie. Mimo że w ubiegłym roku stali się właścicielami hiszpańskiej willi, w której spędzają większość wakacji, wyprowadzka z Niemiec na stałe z pewnością nie będzie łatwa. Uświadomiła to sobie Anna Lewandowska, która w mediach społecznościowych podzieliła się emocjonującym wpisem.
Emocje powoli opadają i przychodzi zrozumienie, jak duża zmiana jest przed naszą rodziną. Jestem wdzięczna za wszystko, co spotkało nas w ostatnich latach. Monachium było naszym domem, miejscem, w którym urodziły i wychowywały się nasze dziewczynki. Tam nawiązaliśmy wiele przyjaźni i przeżyliśmy wiele wspaniałych momentów - napisała na Instagramie.
"Lewa" podkreśliła, że chociaż nie będzie im łatwo żegnać się z Monachium, domem będzie zawsze miejsce, w którym są razem całą rodziną. Podziękowała także za wsparcie, które otrzymuje od fanów.
Na pożegnania jeszcze przyjdzie czas, ale wiem, że zawsze będzie to dla nas ważne miejsce i wyjątkowy etap życia. Jednak dom jest tam, gdzie jesteśmy razem. Rozpoczynamy nową ekscytującą przygodę i wiem, że jak zawsze będę mogła liczyć na wasze wsparcie. Przed nami nowy rozdział! - dodała.
Trzymamy kciuki, aby wszystko poszło po ich myśli.
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Syn Villas zajmuje się jej grobem. Wyznał, co na nim znalazł. "To było trudne do zaakceptowania"
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
W szkole nazywali ją "ruską agentką". Książkiewicz wróciła do bolesnych wspomnień
Będzie drugi ślub Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Muzyk rozwiał wątpliwości
W sklepach drożyzna, w portfelach pustka. Jak zaoszczędzić? Paruzel i Ładocha mają na to sposoby
"Na wszelki wypadek". Damięcka pokazała mocną grafikę z okazji Dnia Nauczyciela