Jacek Kurski "twarzą" opolskiego festiwalu? Osoby z produkcji zdradzają. "Jak jest prezes, to się go pokazuje"

Jacek Kurski był gościem festiwalu w Opolu, gdzie przesiadywał w strefie VIP nad widownią. Widzowie, którzy oglądali koncerty emitowane w TVP, wielokrotnie dostali przebitki z prezesem. - Realizator wie, że jak jest prezes, to się go pokazuje - komentuje osoba z produkcji.

Więcej o opolskim festiwalu przeczytasz w tekstach na Gazeta.pl

Jacek Kurski pojawił się w niedzielę w opolskim amfiteatrze. Można było zauważyć, jak bawił się w strefie VIP. Prezesowi TVP towarzyszyły żona oraz Danuta Holecka. Ich obecność była wielokrotnie eksponowana podczas koncertów na żywo. Press podliczył, ile razy widzowie mogli zobaczyć prezesa w telewizji. Taki był zamysł? Produkcja komentuje. 

Zobacz wideo Przyjaciółka Kurdej-Szatan wyjawia: Chciała przeprosić przed wpisem Kurskiego

Britney Spears, Mateusz PawłowskiZaczynali jako dzieci na szkalnych ekranach. Nie wszyscy dzwignęli ciężar sławy

Jacek Kurski "twarzą" opolskiego festiwalu? "Pokazujemy to, na co mamy ochotę"

Koncerty w Opolu były pewnego rodzaju zbieraniną wydarzeń rocznicowych. To nie tylko 25-lecie działalności artystycznej Justyny Steczkowskiej, ale i m.in. 70-lecie TVP. Jak wyliczył Press, Jacek Kurski podczas dwóch piosenek Jana Pietrzaka był pokazany aż cztery raz w towarzystwie żony, dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosława Olechowskiego i szefowej "Wiadomości" Danuty Holeckiej. Z kolei podczas występu Maryli Rodowicz widzowie mogli zobaczyć Kurskiego dwa razy w obecności Pietrzaka. Za kulisami ta częstotliwość nikogo nie dziwi:

Realizator wie, że jak jest prezes, to się go pokazuje. Prezes do nikogo nie musi nawet dzwonić – mówi anonimowy dyrektor TVP.
Prezesowi to nie przeszkadza, lubi to - komentuje jeden ze związkowców TVP.

Juliusz Braun, członek Rady Mediów Narodowych, a w latach 2011-2015 prezes zarządu TVP, który wielokrotnie nazywał obecne działania stacji propagandowymi, uważa, że pokazywanie Kurskiego tak często to nie przypadek:

Myślę, że prezes Jacek Kurski chce być pokazywany, a pracownicy wiedzą, że tego oczekuje. Taki oportunizm z ich strony - komentuje Braun.

Jeden z byłych menedżerów TVP wyjaśnia, że kiedyś też pokazywało się w telewizji najważniejsze osoby z zarządu stacji. Potem trochę mniej, bo się nie dało, a teraz znowu:

Dawniej w Opolu robione były przebitki na widownię, na której siedzieli kolejni prezesi telewizji. Po przebudowie amfiteatru loża VIP została umieszczona wysoko nad widownią. I skończyło się pokazywanie oficjeli. Teraz tę przeszkodę udało się realizatorom pokonać.

Reżyser festiwalu Konrad Smuga nie miał ochoty na wyjaśnianie i oczekiwał od dziennikarza Pressa "pytania artystycznego, a nie prowokacyjnego", ale jednocześnie stwierdził, że robi i pokazuje to, co chce. 

Pokazujemy to, na co mamy ochotę, więc pokazujemy też prezesa. To nie jest nic wielkiego - odpowiedział Smuga.

Podczas gdy Kurski oglądał koncerty z góry, z wygodnej loży, to na dole w tłumie było duszno i tłoczno. O tym więcej w tekście poniżej.

Zobacz tutaj: Festiwal w Opolu. Jacek Kurski bawił się w strefie VIP. Na dole przepychanki o miejsca. "Kilka osób zemdlało" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Więcej o: