Miss Krymu "Wiosna 2022". Wybór jury? Kontrowersyjny. "Jaka wiosna, taka królowa"

Rosjanie zorganizowali konkurs "Królowa Piękności - Krym Wiosna 2022". Internauci podważają decyzję jury, twierdząc, że zwyciężczyni jednego z tytułów nie zasługuje na niego.

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń ze świata znajdziesz pod adresem Gazeta.pl.

Fatalna sytuacja geopolityczna na wschodzie Europy nie dla wszystkich stanowi przeszkodę do absurdalnych i niesmacznych działań. Udowodnili to Rosjanie, którzy w maju zorganizowali pierwszą edycję konkursu "Królowa Piękności - Krym Wiosna 2022". Wydarzenie odbyło się w Sewastopolu i wzięło w nim udział dwadzieścia kandydatek do zdobycia korony i tytułu najpiękniejszej. Szkopuł w tym, że decyzja jury według widzów i internautów jest co najmniej kontrowersyjna.

Zobacz wideo Największe wpadki photoshopowe gwiazd. Niektórych grafików poniosła nadmierna wyobraźnia

Rosjanie zorganizowali konkurs "Miss Krymu 2022". Uroda zwyciężczyni, zdaniem wielu osób, jest jednak dyskusyjna

Choć wokół trwa wojna, którą wojska Putina wywołały 24 lutego, a Krym został oderwany od Ukrainy w 2014, to nie przeszkodziło Rosjanom organizować towarzyskich wydarzeń. Wokół giną ludzie, ale ci postanowili dobrze się bawić. Konkurs piękności, który odbył się niedawno, został podzielony na kilka kategorii, najprawdopodobniej po to, aby więcej kandydatek mogło dumnie nazwać się królową. Wśród nich znalazły się tak zaszczytne tytuły, jak "Młoda Królowa Piękności Krymu", "Królowa Piękności Krymu", czy też "Pani Królowa Piękności Krymu".

W ostatniej z wymienionych kategorii zwyciężyła niejaka Olga Walijewa. Wybór jury natychmiast zaczął być szeroko komentowany przez internautów, którzy nie zgadzają się z werdyktem:

Od razu widać to naturalne piękno.
Jaka wiosna, taka królowa.
 

O Oldze nie wiadomo za wiele, gdyż jej główne konto na Instagramie zostało zablokowane. Jej pochodzenie i inne informacje o życiu prywatnym są więc nieznane. Niektóre źródła zarzucają jej działalność w branży usług towarzyskich, lecz sama "królowa" konsekwentnie ignoruje krytyczne głosy i zaciekle milczy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.