Eurowizja. Widzowie rozczarowani brakiem punktów dla Polski od ukraińskiego jury. "Śmiech na sali"

66. Konkurs Piosenki Eurowizji w Turynie dostarczył nam wielu emocji. Przede wszystkim dlatego, że polscy widzowie byli zawiedzeni głosowaniem ukraińskiego jury. Jeżeli chodzi o głosy od widzów, to sytuacja wyglądała zgoła inaczej.

Więcej o konkursie Eurowizji przeczytasz na stronie głównej portalu Gazeta.pl

Finał 66. Konkursu Piosenki Eurowizji w Turynie za nami. Wielu polskich widzów nie kryło oburzenia punktami, które otrzymała Polska od ukraińskiego jury. Okazuje się, że widzowie mieli zupełnie inne zdanie na temat występu naszego reprezentanta - Krystiana Ochmana

Zobacz wideo Wróćmy wspomnieniami do Eurowizji 2021. Maffashion wtedy wsparła Brzozowskiego

Polacy są zszokowani głosowaniem jury. Okazuje się, że widzowie stali za nami murem

Jurorzy z Polski byli przekonani, jak można wywnioskować z głosowania, że to Ukraina pokazała się na Eurowizji z najlepszej strony. Ida Nowakowska przekazała na żywo 12 punktów dla ukraińskich artystów, podkreślając przy tym, że wspieramy naszych sąsiadów w tym trudnym czasie. Prezenterka w czasie transmisji wykrzyczała "Slava Ukraini", co tłumacząc na polski, oznacza: "Chwała Ukrainie!"". Biorąc pod uwagę to wydarzenie, polscy widzowie nie kryli oburzenia, kiedy ukraińscy jurorzy nie ocenili naszego występu zbyt wysoko. 

 

Internauci byli rozczarowani faktem, że nasz kandydat otrzymał od ekspertów ze wszystkich krajów w głosowaniu tylko 46 punktów. Od ukraińskiego jury nie dostał żadnego punktu. Widzowie pisali w komentarzach rozgoryczeni wynikami:

Ukraińskie jury wstyd!!! Nawet jednego punktu nam nie dali.
Przykro tylko, że od Ukrainy nawet jednego punktu nie otrzymaliśmy
I ta punktacja od Ukrainy… Śmiech na sali… 

Na szczęście ukraińscy widzowie byli bardziej szczodry w ocenie występu polskiego wokalisty i dali nam bardzo wysoką notę w głosowaniu. Ukraina była jedynym krajem, który w głosowaniu SMS-owym przyznał Krystianowi Ochmanowi pierwsze miejsce. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.