"Mask Singer". Córka Nataszy Urbańskiej nie poznała jej pod maską Deszczu. Reakcja Kaliny? Hit [PLOTEK EXCLUSIVE]

Natasza Urbańska pojawiała się na ostatniej konferencji "Mask Singer" w tym sezonie. W rozmowie z reporterem Plotka zdradziła kulisy swojego udziału w show. Jak ukrywała się przed córką? Mogła liczyć na pomoc Janusza Józefowicza.

Więcej na temat programów telewizyjnych przeczytasz, odwiedzając stronę główną Gazeta.pl.

Natasza Urbańska w końcu została doceniona? Tak sądzi wielu jej fanów. Śpiewająca tancerka od lat próbowała swoich sił w programach rozrywkowych, jednak zawsze zajmowała drugie miejsce. Tym nie razem nie musiała obchodzić się smakiem zwycięstwa i wygrała "Mask Singer". W rozmowie z naszym reporterem opowiedziała z kolei, jak wyglądały kulisy jej udziału w muzycznym show. Musiała okłamywać bliskich. O nowej fusze powiedziała jedynie partnerowi.

Zobacz wideo „Mask Singer". Czy córka Nataszy Urbańskiej poznała ją jako Deszcz?

„Mask Singer". Czy córka Nataszy Urbańskiej poznała ją jako Deszcz?

Produkcja "Mask Singer", musimy przyznać, naprawdę postarała się, ukrywając tożsamość gwiazd, które skrywały się pod przebraniami. Do samego końca na dobrą sprawę nie wyciekło na sto procent, kto jest kim. Natasza Urbańska wprost przyznaje, że konspiracja bardzo na nią wpłynęła.

Wtajemniczyłam we wszystko męża, ale to wszystko było potrzebne, żeby logistycznie ustawić ruchy naszej rodziny. To nie były dwie godziny nieobecności, to były całe dnie, kiedy ja wyjeżdżałam i musiałam się przygotować na taką podróż. To była kominiarka, później dostawałam cały strój w samochodzie, gdzie się przebierałam. To były konkretne miejsca odbiorów, musiałam się oglądać, czy nikt za mną nie idzie. To było na tyle stresujące, że musiałam się do tego przygotować, więc Janusz fajnie ze mną współpracował i dopingował. 

Czy córka Nataszy Urbańskiej i Janusza Józefowicza poznała mamę pod przebraniem Deszczu? Nie do końca.

Najbardziej podobało się jej, jak śpiewałam piosenkę Maneskin. Ostatnio puściła mi ten występ na YouTubie i tak się na mnie patrzy i mówi: "Mama, no nie, naprawdę?". Nie da się oszukać ciała, emocji. Próbowałam zmieniać głos, ale nie wszystko działa na żywo. Fajna przygoda i niesamowite zaskoczenie na sam koniec.

Jeśli jesteście ciekawi, jak Natasza Urbańska udawała swoją programową tożsamość przed kolegami z teatru, koniecznie obejrzyjcie powyższy materiał wideo.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.