Więcej o polskim i światowym show-biznesie przeczytasz na Gazeta.pl.
Nicole Kidman to jedna z najbardziej docenianych i popularnych gwiazd filmowych. Na międzynarodowej arenie została dostrzeżona po roli w thrillerze "Martwa cisza" w 1989 roku. Do tej pory australijska piękność zagrała w kilkudziesięciu produkcjach i zdobyła pięć oscarowych nominacji. Upragnioną złotą statuetkę przyniosła jej rola Virginii Woolf w dramacie "Godziny". Widzowie i krytycy docenili też jej kreacje w takich filmach jak: "Za wszelką cenę", "Moulin Rouge", "Dogville", "Pokusa", a także w serialach: "Wielkie kłamstewka" i "Od nowa". Przez ponad dekadę Kidman była żoną hollywoodzkiego gwiazdora Toma Cruise'a, ale małżeństwo się rozpadło. W 2006 roku poślubiła Keitha Urbana, z którym doczekała się dwóch córek. Sezon nagród filmowych to dla Nicole Kidman zawsze świetna okazja, żeby spotkać się z całym środowiskiem. Okazuje się, że w tym roku było to dla niej niezwykle bolesne.
Nicole Kidman z pewnością czuła się doceniona z powodu otrzymania Złotego Globa i oscarowej nominacji za rolę w filmie "Being the Ricardos", ale jej radość zakłóciła poważna kontuzja. Gwiazda nabawiła się zerwania ścięgna podkolanowego i musiała zrezygnować z udziału w niektórych spotkaniach towarzyskich. Według informatora czasopisma "Woman's day" problemy zdrowotne aktorki wiążą się ze sporym bólem.
Bardzo ją boli i ma nakaz odpoczywać, ale jest to trudne, gdy jest zajętą mamą młodych dziewczynek i ma męża, który dużo podróżuje. Powinna cieszyć się całą uwagą bycia jedną z najczęściej nominowanych w tym roku gwiazd za rolę w filmie "Being the Ricardos", ale każdy czerwony dywan był dla niej niedostępny z powodu bólu, który odczuwa.
Kidman obecnie spędza sporo czasu z fizjoterapeutą i próbuje wrócić do pełni formy. Gwiazda nie dała po sobie poznać, że doskwiera jej jakikolwiek ból na tegorocznej gali oscarowej. W jasnoniebieskiej kreacji od Armaniego prezentowała się olśniewająco na czerwonym dywanie.