Siostra Moniki Kuszyńskiej oskarża członków zespołu Varius Manx o przemoc. "Znęcanie psychiczne, molestowanie było na porządku dziennym"

Marta Kuszyńska, siostra Moniki Kuszyńskiej, opublikowała na Facebooku wpis, w którym poinformowała, że w zespole Varius Manx rzekomo dochodziło do niepokojących sytuacji. Wspomniała o znęcaniu psychicznym i molestowaniu.

Więcej informacji o świecie show-biznesu znajdziecie na stronie Gazeta.pl

Zespół Varius Manx został założony pod koniec 1989 roku przez Roberta Jansona oraz braci Michała i Pawła Marciniaków. Pierwszą wokalistką grupy była Anita Lipnicka, następnie Kasia Stankiewicz, a trzecią Monika Kuszyńska. 17 lat temu Kuszyńska ucierpiała w wypadku samochodowym. Jechała z założycielem zespołu, który prowadził auto. Stracił panowanie nad samochodem i gwałtownie zjechał na lewy pas, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. W wypadku najbardziej ucierpiała wokalistka, która straciła czucie w nogach. Mogła wówczas liczyć na pomoc siostry, Marty. Kobieta dodała teraz wpis, w którym opisała sytuacje, do których lata temu miało dochodzić w zespole.

Zobacz wideo Nie tylko "Dumka na dwa serca". Polski film piosenką stoi

Marta Kuszyńska o niepokojących sytuacjach w zespole Varius Manx

Marta Kuszyńska wspomniała, że w przeszłości towarzyszyła siostrze w trasach koncertowych i wtedy miała widzieć karygodne zachowania członków zespołu. Jak twierdzi, stały, męski skład miał dopuszczać się znęcania psychicznego, czy też molestowania. Dodała, że nie tylko była świadkiem takich sytuacji, ale i sama ich doświadczyła.

Jubileusz zespołu Varius Manx, dużo pięknych zdjęć i filmów. Jako nastolatka przez kilka lat towarzyszyłam mojej siostrze w trasach koncertowych zespołu Varius Manx. Nie potrafię zapomnieć jak okrutnie męska część zespołu (mam na myśli stały skład) traktowała moją siostrę, jak jeszcze była jego częścią oraz po wypadku samochodowym spowodowanym przez lidera zespołu, w konsekwencji którego moja siostra jeździ na wózku inwalidzkim. Zamiast wspierać młodziutką, pełną ideałów dziewczynę, byli toksycznymi oprawcami. Znęcanie psychiczne, molestowanie było na porządku dziennym. Byłam tego świadkiem, jak również ofiarą - zaczęła wpis.

Marta Kuszyńska przyznała, że dopiero jako dorosła kobieta widzi, jak zespół funkcjonuje i nie godzi się na to, przez to, że ma inne doświadczenia ze składem grupy. Dodała też, że chciałaby, aby jej wpis był przestrogą.

Kiedy jesteś nastolatką i poznajesz swoich muzycznych idoli nawet do głowy Ci nie przychodzi ocena ich zachowania.Teraz, kiedy jako kobieta świadoma pewnych mechanizmów widzę, jak zespół cudownie funkcjonuje w przestrzeni publicznej, nie potrafię nadal biernie się temu przyglądać. Za dużo widziałam i sama przeżyłam. Niech mój post będzie przestrogą, dla wszystkich którzy widzą tylko piękne plakaty, zdjęcia z koncertów i blichtr - wyjaśniła Kuszyńska.

Próbowaliśmy skontaktować się z managementem zespołu Varius Manx, jednak do momentu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.