Jenna Jameson jest ciężko chora. Była gwiazda filmów dla dorosłych przestała chodzić

Jenna Jameson trafiła do szpitala. Zdiagnozowano u niej zespół Guillaina-Barrégo. Była aktorka filmów dla dorosłych jest coraz słabsza i ostatnio nie może chodzić.

Więcej na temat zdrowia znajdziecie na stronie głównej Gazeta.pl

Jenna Jameson kilka lat temu przeszła życiową przemianę. Zrezygnowała z ról w filmach dla dorosłych i skupiła się na rodzinie. Wraz z partnerem Liorem Bittonem wychowuje czteroletnią córkę. Szczęście rodzinne nie trwało jednak zbyt długo. Okazało się, że była aktorka ma poważne problemy zdrowotne. Jej partner poinformował na Instagramie, że jego ukochana od kilku dni przebywa w szpitalu. Usłyszała druzgocącą diagnozę.

Zobacz wideo Czy Donald Trump płacił gwiazdom porno za milczenie? Kolejna aktorka mówi o kontaktach z prezydentem

Jenna Jameson jest ciężko chora. Była gwiazda filmów dla dorosłych przestała chodzić

Jenna Jameson jest w szpitalu po raz drugi. Za pierwszym razem przez długi czas źle się czuła. Partner gwiazdy poinformował, że wymiotowała przez dwa tygodnie. Oboje nie wiedzieli, co może jej dolegać. Jednak nie przyjęto jej, a odesłano do domu. W ciągu kolejnych dni jej stan drastycznie się pogorszył. Lior Bitton opisał, że osłabła do tego stopnia, że nie mogła utrzymać się na nogach.

Wróciła do domu i nie była w stanie ustać. Jej mięśnie nóg były bardzo słabe. Nie mogła iść sama do łazienki, przewracała się. Musiałem ją podnieść i zanieść do łóżka. A potem w ciągu dwóch dni nie było wcale lepiej. Nogi odmówiły jej posłuszeństwa, nie była w stanie chodzić - powiedział partner Jenny Jameson na instagramowym nagraniu.

Mężczyzna zawiózł partnerkę ponownie do szpitala, gdzie przeprowadzono badania. Para usłyszała prawdopodobną diagnozę - zespół Guillaina-Barrégo. To rzadkie schorzenie autoimmunologiczne, w którym dochodzi do uszkodzenia nerwów, a co za tym idzie m.in. niedowładów różnych części ciała, paraliżu i niewydolności oddechowej. W międzyczasie Jenna Jameson nagrała krótki filmik skierowany do fanów na Instagramie, w którym ze szpitalnego łóżka dziękuje za wsparcie i modlitwy. Jednak po diagnozie pojawiły się nowe fakty.

Jej nogi wciąż nie współpracują. Ona nie może chodzić, nie może wstać, a po leczeniu IVIG (specjalne preparaty z przeciwciałami - przyp. red.) i witaminami wcale jej się nie poprawia. Po tym, jak lekarze podejrzewali, że to syndrom Guillaina-Barrégo, teraz mają zrobić więcej badań, ponieważ nie są pewni. Jutro będzie wielki dzień dla Jenny z wieloma testami neurologicznymi - napisał partner gwiazdy na jej instagramowym koncie.
 

Dodał także, że lekarze próbowali wdrożyć fizjoterapię, ale bezskutecznie. Diagnoza nie jest stuprocentowa, a Lior Bitton poprosił fanów gwiazdy o słowa wsparcia w wiadomościach i dalsze życzenia, by podnieść ukochaną na duchu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.