Izabela Janachowska ostro o wpisie Kai Godek. "Zagraża zdrowiu i życiu innych"

Izabela Janachowska jest jedną z wielu kobiet, które nie wytrzymały po słowach Kai Godek i dały temu upust w sieci. Może ostro, ale wydarzenia ostatnich dni nie pozwalają na obojętność.

Więcej o tym, co się dzieje, przeczytasz zawsze na Gazeta.pl

Sprawa dotyczy śmierci ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Kobieta zmarła w szpitalu po tym, jak lekarze zwlekali z interwencją, wyczekiwali na samoistne obumarcie płodu. Od roku w Polsce obowiązuje zakaz aborcji z powodu poważnych wad płodu. Ta historia wywołała w całym kraju protesty pod hasłem "Ani jednej więcej".

Zobacz wideo Izabela Janachowska zdradza szczegóły nowego programu

Izabela Janachowska ostro o wpisie Kai Godek

Izabela Janachowska w sieci skomentowała wpis Kai Godek, jednej z czołowych w kraju zwolenniczek dalszego zaostrzania i tak już restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej. Godek za śmierć ciężarnej kobiety obwinia... środowiska feministyczne.

Tak, to nie pomyłka. Zdaniem Kai Godek wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w październiku ubiegłego roku orzekł, że dopuszczenie aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracającego upośledzenia płodu jest niezgodne z Konstytucją RP, nie ma nic wspólnego z pszczyńskim przypadkiem.

W sprawie zmarłej w szpitalu w Pszczynie kobiety. Jeśli ktokolwiek usprawiedliwiał brak ratowania życia pacjentki delegalizacją aborcji eugenicznej, to winne są środowiska feministyczne, bo to one kolportują kłamstwo, jakoby wyrok TK nie pozwalał na ratowanie życia matki. Może faktycznie w szpitalu ktoś w to uwierzył i odstąpił od niezbędnych działań? Jeśli tak było, w takiej sytuacji to feministki mają na rękach krew tej kobiety. To ich wina, że medialna manipulacja stała się podstawą do zaniechania działania przez medyków - tłumaczy Godek.

Izabela Janachowska w sprawie wpisu Kai GodekIzabela Janachowska w sprawie wpisu Kai Godek InstaStories screen


Nic dziwnego, że Izabela Janachowska nie wytrzymała i napisała mocne słowa.

Ten poziom odklejenia od rzeczywistości (...) Bo jak ktoś zagraża zdrowiu i życiu innych, powinien być odizolowany od społeczeństwa! I oby lekarze się nie bali, nie odstąpili od łóżka, tylko niech działają, bo ten przypadek wymaga szczególnej uwagi.

Prezenterka i tancerka uderzyła jak widać bezpardonowo, jednak po niedługim czasie wpis zniknął z jej konta. Jednak trudno dziwić się emocjom. Głos w sprawie tragicznej śmierci ciężarnej kobiety z Pszczyny zabrały też inne celebrytki Anna Lewandowska, Magda Mołek czy Kinga Rusin.

Co sądzicie o wpisie Kai Godek? Czy zgadzacie się z reakcją Izabeli Janachowskiej?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.