Więcej o polskich gwiazdach przeczytasz na Gazeta.pl.
Niedawno ukazała się książka "Aktor musi grać, by żyć", w której można przeczytać szczerą rozmowę Artura Barcisia z Kamilą Drecką. Aktor wspomniał w niej o trudnej przeszłości. By zarobić na mieszkanie, musiał szukać pracy za oceanem. Wyleciał do Nowego Jorku i nie spodziewał się, że w tak krótkim czasie jego życie się skomplikuje. Bez mieszkania i pieniędzy podjął się wycieńczającej pracy w World Trade Center.
Artur Barciś w książce "Aktor musi grać, by żyć" wrócił pamięcią do lat 80. W tamtym czasie szukał pracy w Nowym Jorku. Wprowadził się do mieszkania znajomych, ale długo nie zagrzał tam miejsca. Jak przyznał, właściciel nie wyraził zgody na kolejnego lokatora. Barciś został w wielkim mieście bez pieniędzy i miejsca do spania. Poszukiwania pracy również nie szły najlepiej. W końcu trafił na ofertę zrywania rakotwórczego azbestu w wieżach World Trade Center. Przekonała go stawka dziesięciu dolarów za godzinę. Aktor przez sześć tygodni pracował nawet po 15 godzin dziennie.
Czasami strasznie płakałem, bo byłem mały i drobny, a większość kolegów rosła i silna. Nawet dla nich to była zbyt ciężka praca. Czasami ryczałem też z tęsknoty - wyznał Barciś.
Artur Barciś od 1986 roku związany jest z Beatą Barciś. Nie ukrywał, że tęsknota za żoną była nie do zniesienia. Ostatecznie ciężka praca się opłaciła, a aktor po powrocie z Nowego Jorku kupił wymarzone mieszkanie i polski klasyk w motoryzacji - Fiata 126p.
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
Pilny apel Kingi Rusin. Wspomniała o córce i zwróciła się do linii lotniczych
Kiełbaski, ognisko i góralska muzyka. Tak Rozenek, Woźniak-Starak i Krupińska bawiły się w Zakopanem
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Krupa rozmawia z córką po polsku. Tacie Ashy się to nie podoba
Królikowski chwali się rodzinnymi fotkami, ale tym razem to nie Jadzia skradła show. Wszyscy patrzą na Izabelę
Rozenek nadaje z Pieczonką. "Kupiłyśmy sobie kostiumy dziecięce, bo tylko takie były na nas dostępne rozmiarowo"
Doda dała czadu na "Sylwestrze z Dwójką". Latała nad sceną