Konkurs Chopinowski. Hejterskie opinie o laureatach: "osobnik tłustawy" i "tylko kobieta". Dzieło trolli? Nie, dziennikarza

Konkurs Chopinowski to wydarzenie najwyższej klasy, które gromadzi muzyków z całego świata. Artystów można było podziwiać w Filharmonii Narodowej po sześcioletniej przerwie. I choć wykazali się ogromnym talentem muzycznym, portal Dwutygodnik zdecydował się ocenić ich wygląd w dość osobliwych epitetach. Jesteśmy poruszeni i to nie pozytywnie.

W październiku w Warszawie odbył się XVIII Konkurs Chopinowski w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Wydarzenie było komentowane w prasie i pozostałych mediach, a uczestnicy byli oceniani za swój kunszt muzyczny. Tymczasem serwis Dwutygodnik.com zamiast na muzyce lub przybliżeniu sylwetek uczestników mocniej poruszył temat ich... wyglądu. Było miło? Zdecydowanie nie.

Zobacz wideo Chris Cugowski o słowach Dudy, „że młodzi lekceważą muzykę Krawczyka"

Więcej informacji na temat bieżących wydarzeń kulturalnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Doda, Beata Tadla, Michał WiśniewskiWielka miłość, później zawirowania i rozstania. Te pary nie rozeszły się w zgodzie

Skandal po Konkursie Chopinowskim. W Dwutygodniku komentowano urodę i figurę muzyków

Na Plotku również na bieżąco komentowaliśmy Konkurs Chopinowski, będąc zafascynowanymi wykonami młodych, utalentowanych muzyków. Skupiliśmy się na prezentowaniu ich sylwetek, sprawdzaliśmy inne pasje na Instagramie czy komentowaliśmy wpadki organizatorów. Ale nawet nie przyszło nam na myśl, aby oceniać ich pod kątem figury lub tego, że ktoś jest "nudny".

Na portalu dwutygodnik.com ukazał się artykuł "Sukienka" autorstwa Adama Wiedemana, opisujący m.in. werdykt czy sam Konkurs Chopinowski. To byłoby jeszcze nic - autor tekstu postanowił oceniać uczestników na podstawie nie tylko ich gry, ale - a może przede wszystkim - wyglądu. Komentarze nie były przychylne, nie doceniano kunsztu muzycznego, a to czy ktoś jest "ładny", "chudy" lub "grupy".

Sprawę nagłośnili internauci, dzięki którym doszliśmy do tekstu na portalu Dwutygodnik.

Co czytamy w Dwutygodniku? "Osobnik tłustawy", "osoba skrajnie neurotyczna" czy "roznegliżowana artystka"

Odniesienia do ich wyglądu pojawiają się już na samym początku tekstu, we wspomnieniach poprzedniego konkursu. 

Laureaci, wyglądający jak kilkoro wychudzonych dzieci, którym towarzyszył - dla wzmocnienia efektu - korpulentny Charles Richard Hamelin - wspominał autor.

Potem jest już tylko gorzej. Co jest istotne w przypadku uczestników konkursu? Ich opisy są złośliwe i pozbawione smaku.

Kyohei Sorita (lat 27) to osobnik tłustawy, dzięki czemu wydaje się doskonale "osadzony w klawiaturze".

Kyohei SoritaKyohei Sorita Darek Golik

Gadjiew (lat 26) to z kolei chudy słoweński myśliciel.
Jakub Kuszlik (lat 24) z Bochni, wyglądający jak abnegat, co przyszedł na ten Konkurs w czarnym t-shircie i pożyczonej przyciasnej marynarce o za długich rękawach.
Aimi Kobayashi (lat 27), osoba skrajnie neurotyczna, wciąż biorąca jakieś pigułki, modląca się do swojego wisiorka w kształcie nutki, występująca w roznegliżowanych, wystawnych kreacjach.

Inni uczestnicy też zostali ocenieni przez Adama Wiedemanna pod kątem wyglądu. Oczywiście, między tymi złośliwościami przebijały się informacje o ich grze i wykonach, ale nie mamy co ukrywać - ważniejsza była fryzura czy sukienka. Co jeszcze dowiadujemy się z Dwutygodnika?

Hyuk Lee (lat 21; moim zdaniem nieciekawy, poza tym okropna fryzura).
Ewa Geworgian (ze swoimi włosami à la Anna Csillag i uśmiechem Krystyny Jandy).
Jedyny w finale Chińczyk kształcący się w Chinach (Hao Rao, lat 17) rzeczywiście był dzieckiem, ale za to ubrał się najładniej na ogłoszenie werdyktu.
Yasuko Furumi, pianistka zaiste skromna (zawsze w tej samej szaromysiej sukience).

Leonora Armellini to według autora Dwutygodnika "tylko kobieta"

Krytykowano nie tylko wygląd uczestników XVIII Konkursu Chopinowskiego. Dowiedzieliśmy się, że "finaliści okazali się grupą młodych ludzi, co prawda sympatycznych, ale niemających zgoła nic ciekawego do powiedzenia ani opowiedzenia", a autor "nie zaprzyjaźniłby się" z nikim z nich. 

Kamil Pacholec okazał się nudnym sztywniakiem, na jakiego od początku wyglądał - opisał polskiego finalistę Adam Wiedemann.

Mało? O Leonorze Armellini z Włoch dowiadujemy się, że "zmiotła poprzedników z powierzchni", a tym samym udowodniła, że można zagrać Poloneza "nie będąc Rubinsteinem, tylko kobietą". 

Udowodniła [Leonora Armellini - red.], że jednak Poloneza op. 53 da się zagrać, nie będąc Rubinsteinem, tylko kobietą, Włoszką.

Dwutygodnik przeprasza za artykuł Adama Wiedemanna. Wszystko to wina "błędu redaktorskiego"

Obok artykułu Adama Wiedemanna ukazał się przypis redakcji portalu Dwutygodnik. Okazuje się, że w tekście znalazły się sformułowania, które są wynikiem "błędu redaktorskiego", a portal będzie "przykładać więcej uwagi", by teksty stały na najwyższym poziomie.

Pełną treść przeprosin można przeczytać poniżej.

Konkurs Chopinowski. Dwutygodnik, zamiast opisywać talent muzyków, oceniał ich wygląd. Pojawił się epitety 'osobnik tłustawy' i 'chudy myśliciel'Konkurs Chopinowski. Dwutygodnik, zamiast opisywać talent muzyków, oceniał ich wygląd. Pojawił się epitety 'osobnik tłustawy' i 'chudy myśliciel' Screen: https://www.dwutygodnik.com/artykul/9749-sukienka.html

Bulwersujące? Naszym zdaniem tak. Laureaci Konkursu Chopinowskiego nie są celebrytami czy influencerami, którzy wystawiają się na świecznik dla pieniędzy lub zdobycia sławy. To utalentowani ludzie, którzy promują muzykę poważną. Nie są modelami, a to nie są wybory Miss czy Misterów. Powinni być oceniani podczas konkursu za swój talent i ciężką pracę, a fryzura czy waga, to kwestia zupełnie drugorzędna. 

Więcej o: