Wpadka na antenie "Dzień dobry TVN". Paulina Krupińska w szoku. "To się mogło źle skończyć"

W ostatnim wydaniu "Dzień dobry TVN" omal nie doszło do wypadku. Wszystko skończyło się jednak dobrze, a gospodarzy nie opuszczał dobry humor.

Więcej ciekawych artykułów na stronie głównej Gazeta.pl

W programach emitowanych na żywo zawsze istnieje możliwość, że stanie się coś niespodziewanego. Dziennikarze i prezenterzy zaliczają więc przejęzyczeniaczasem - kiedy nie wiedzą, że są już na wizji - powiedzą nieco za dużo. Bywa też, że na planie dochodzi do wypadków. Taki omal nie zdarzył się w studiu "Dzień dobry TVN". 

Zobacz wideo Tego nie da się 'odzobaczyć', czyli wpadki telewizyjne, które zapamiętamy na długo

W studiu "Dzień dobry TVN" omal nie doszło do wypadku

Gospodarzami sobotniego wydania "Dzień dobry TVN" wyemitowanego 16 października byli Paulina Krupińska i Damian Michałowski, którzy w ciekawy sposób chcieli zapowiedzieć dwoje swoich gości. W studiu pojawili się bowiem Tadeusz Deputat i jego trenerka Danuta Herczyńska. Chłopiec ćwiczy aerial dance, czyli gimnastykę na hamakach. Tadeusz na antenie zaprezentował jeden ze swoich układów tanecznych. Nim jednak zachwycił występem, w studio została rozłożona konstrukcja utrzymująca hamak. Krupińska i Michałowski zasiedli na różowych linach przytwierdzonych do stelaża i się na nich bujali. Niestety, w pewnym momencie dziennikarz stracił równowagę i omal nie upadł. Zaskoczony sytuacją Michałowski szybko jednak zareagował i udało mu się wstać. 

To się mogło źle skończyć - mówiła przejęta Krupińska.

Michałowski żartował natomiast.

O ja cię kręcę i od razu człowiek obudzony - usłyszeliśmy.

W trakcie rozmowy ze swoimi gośćmi Krupińska przyznała, że sytuacja była dla nich bardzo emocjonująca. Dobre humory jednak nie opuszczały gospodarzy. Kiedy Tadeusz prezentował kolejne figury, Krupińska rzuciła:

Wujek Damian zaraz po tobie to powtórzy.

Jak można się domyślić, Michałowski nie próbował kolejny raz swoich sił na hamaku. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.