Paweł Czajor nie żyje. Był aktorem i reżyserem obsady m.in. takich produkcji jak "Niania", Ślepnąc od świateł", "Bogowie", "M jak miłość" czy "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa". Informację o śmierci Czajora przekazał jego współpracownik.
O śmierci Pawła Czajora poinformował Konrad Bugaj - jego wieloletni przyjaciel i współpracownik przy firmie Bugaj Czajor Casting, która zajmowała się reżyserią obsady do polskich hitów kinowych. Bugaj na Facebooku zamieścił następujący wpis:
Drodzy, jako że serce mi pęka i nie wiem, co napisać, to zrobię to krótko i szybko, zresztą Paweł zawsze mówił, że moje maile, smsy są za długie. Paweł Czajor wczoraj odszedł, umarł. 03.06.1982 - 09.04.2021. "You are my person, you will always be my person" (to z odcinka Greys's Anatomy). Ściskam Was wszystkich, kochani, z całych sił.
O śmierci aktora wspomniała także jego koleżanka po fachu, Laura Breszka. Aktorka w poście na Instagramie napisała:
Czajor, Czajor, Czajooor! Paweł Czajor zmarł wczoraj. Aktor, reżyser Castingu, przyjaciel. Wciąż mam cię wpisanego jako Mikołaj, po tym jak kilka lat temu dzwoniłeś (zresztą dość zestresowany tym zadaniem) podając się za świętego Mikołaja, prosząc moją córę o bycie grzeczną dla mamy... To się nie dzieje... Kto może i chce - niech mu wyślę dobro.
Czajor miał zaledwie 38 lat. Choć nie jest znana oficjalna przyczyna jego śmierci, to z komentarza Michała Milowicza pod postem Laury Breszki możemy wywnioskować, że jest związana z wirusem COVID-19. Milowicz napisał:
Nie wierzę, ale Covid go zabrał.
Rodzinie i przyjaciołom aktora składamy najszersze kondolencje.
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Zaskakujące powitanie Tuska z Nawrockim. Jedna rzecz zwraca uwagę
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Peretti przejechała pół Polski, żeby odebrać męża z aresztu. Nie udało się. Prokurator zabrał głos
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
Podróżnik z USA ma dla Polaków radę. "Musicie..."
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Spięcie na antenie TVN24. "Chyba zakończymy rozmowę"
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze