Bulimia i zaburzenia odżywiania zaczęły się u księżnej Diany tuż po zaręczynach. Potem wymiotowała już codziennie

Księżna Diana zamiast szczęścia w małżeństwie odnalazła rozpacz. Była zazdrosna o Camillę, która stale towarzyszyła jej mężowi. Zaczęła popadać w coraz głębszy nałóg i chudnąć w oczach.

Księżna Diana myślała, że będzie miała bajkowy ślub. Szybko okazało się, że 32-letni wówczas książę Karol oświadczył jej się bynajmniej nie ze względu na miłość. Jak określił to Robert Lacey w książce "Bitwa Braci. William, Harry i historia rozpadu rodziny Windsorów", dla Karola była to po prostu propozycja biznesowa. Sam zaś darzył już uczuciami inną kobietę i jeszcze przed ślubem wszyscy wiedzieli, kim ona jest. Diana musiała czuć ogromną zazdrość oraz smutek, kiedy zorientowała się, że jej książę tak naprawdę jej nie kocha, a czas spędza na rozmowach telefonicznych z kochanką.

Księżna Diana, Kristen StewartNowe zdjęcie Kristen Stewart jako Diany! Podobna? Fani nieprzekonani. Mieli inną faworytkę

Zobacz wideo 5 nieznanych faktów z życia księżnej Diany

Księżna Diana wymiotowała codziennie

Dzięki królewskiemu biografowi możemy dowiedzieć się więcej o kulisach tego książęcego małżeństwa.

Napięcie emocjonalne sprawiło, że Diana miała jeszcze większe problemy z bulimią, zaburzeniem odżywiania, które zdaniem samej księżnej zaczęło ją dręczyć zaledwie tydzień po zaręczynach - czytamy w książce "Bitwa braci. William, Harry i historia rozpadu rodziny Windsorów".

Krótko po ślubie Diana pisała w swoim pamiętniku, że "coś w niej pękło", była przytłoczona "historią z Camillą". W swoich notatkach zostawiła zapis: Byłam zdesperowana, zrozpaczona.

Diana wspominała kiedyś, jak po raz pierwszy wywołała u siebie wymioty. Uwolniła się wtedy od napięcia, które utrudniało jej życie, czuła się "podekscytowana". Okazało się jednak, że to początek śmiertelnie groźnego nałogu, który sprawił, że wymiotowała potem codziennie.

Z książki dowiadujemy się, że schorzenie Diany dało się zauważyć jeszcze zanim doszło do ślubu.

Gdy po raz pierwszy przymierzała suknię ślubną, w lutym 1981 roku, miała w pasie 29 cali [około 73 cm]. W dzień ślubu, w lipcu tego samego roku, już tylko 23 [około 58 cm]. Jakby tego było mało, zdarzało jej się śnić o Camilli.

Zrozpaczona księżna Diana chudła w oczach. Jedyną nadzieją, jaką dla siebie widziała, było zajście w ciążę.

Tomasz KammelKammel na lotnisku. "Była przekonana, iż pozytywny test oznacza, że może jechać na wakacje"

Wszyscy widzieli, że jestem coraz szczuplejsza, a ja byłam coraz ciężej chora. Chyba zakładali, że z dnia na dzień przystosuję się do roli księżnej Walii. W końcu nadeszło wybawienie, w październiku poczęliśmy Williama. Cudowne wieści, dzięki którym mogłam zająć czymś umysł.

Jak się później okazało, ciąża nie była wcale wybawieniem. Księżna odmawiała przyjmowania leków na zaburzenia odżywiania ze względu na dziecko. Do tego doszły jeszcze poranne nudności. Wymiotów było tylko coraz więcej. Rodzina królewska jednak bagatelizowała problem.

Wielokrotnie widzieli, jak Diana szlocha i jak zmaga się z atakami bulimii, lecz wszyscy stali twardo po stronie Karola.

Diana opowiadała później królewskiemu biografowi, Andrew Mortonowi:

Więc to ja byłam "problemem", tak mnie właśnie postrzegali, jako "problem". Biedny Karol miał ze mną takie utrapienie….
Królowa uważała przypadłość Diany za przyczynę, a nie objaw kłopotów małżeńskich.

Księżna Diana zginęła w tragicznym wypadku 31 sierpnia 1997 w wieku zaledwie 36 lat.

Cytaty pochodzą z książki "Bitwa braci. William, Harry i historia rozpadu rodziny" (tłum. Janusz Ochab), która ukaże się 14 kwietnia 2021 nakładem Wydawnictwa Agora. W formie ebooka natomiast jest dostępna od 23 marca.

Okładka książki 'Bitwa braci. William, Harry i historia rozpadu rodziny Windsorów' - Robert LaceyOkładka książki 'Bitwa braci. William, Harry i historia rozpadu rodziny Windsorów' - Robert Lacey materiały prasowe/wydawnictwo Agora

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.