Oscary 2021. Fonda kłaniała się Wajdzie, Pawlikowski oczarował poczuciem humoru. Oto Polacy, którzy otrzymali statuetki

Oscary 2021 zbliżają się wielkimi krokami. Zanim dowiemy się, kto w tym roku zgarnie prestiżowe statuetki, przypomnijmy sobie nazwiska Polaków, którzy zachwycili członków Amerykańskiej Akademii Filmowej. Lista wcale nie jest krótka.

Przed nami 93. ceremonia wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Wiedzy i Sztuki Filmowej. Przy tej okazji warto przypomnieć sobie wyróżnienia, które od początku przyznawania Oscarów, wręczono Polakom. Na liście zwycięzców, którzy zza oceanu wrócili ze słynnymi statuetkami, są m.in. legenda polskiego kina Andrzej Wajda, odbierający statuetkę w trampkach Zbigniew Rybczyński oraz Paweł Pawlikowski, którego poczucie humoru podczas ceremonii wyraźnie spodobało się Amerykanom. 

Zobacz wideo Małgorzata Steciak o zaskoczeniach i rozczarowaniach Oscarów 2020

Leopold Stokowski

Historia polskich akcentów w Hollywood sięga 1942 roku. Wówczas Leopold Stokowski, brytyjski dyrygent polskiego pochodzenia, otrzymał Honorowego Oscara za muzykę i wkład do pełnometrażowego filmu animowanego "Fantazja" Walta Disneya. Stokowski większość dorosłego życia spędził w Stanach Zjednoczonych, jednak zawsze podkreślał swoje polskie korzenie.

Bronisław Kaper

Ponad 10 lat później Amerykańska Akademia Filmowa doceniła kolejnego polskiego kompozytora – Bronisława Kapera. Zdobywca Oscara zajmował się głównie muzyką teatralną i filmową, ale pracował też na Broadwayu. W 1953 roku otrzymał statuetkę za muzykę do "Lili" Charlesa Waltersa. W sumie w swojej karierze otrzymał cztery nominacje do Oscarów.

Zobacz też: Oscary 2021. Jest pełna lista nominowanych filmów i... szansa na statuetkę dla Polaka

Zbigniew Rybczyński

Na kolejną statuetkę dla Polaka trzeba było czekać 30 lat. Za film "Tango", który powstał w Studiu Małych Form Filmowych Se-ma-for, wyróżniony został Zbigniew Rybczyński. Była to pierwsza nagroda dla polskiego filmu za krótkometrażową animację. Podczas ceremonii Rybczyński zrobił nie lada niespodziankę. Na czerwonym dywanie pojawił się w trampkach i wdał się w incydent z ochroniarzem, po którym noc spędził w areszcie. Wcześniej prezentujący nagrodę nie potrafili wymówić jego nazwiska. 

 

Janusz Kamiński

Janusz Kamiński to polski operator filmowy, który jest dwukrotnym zdobywcą Oscara. Obie statuetki trafiły do jego rąk w latach 90. Kamiński został nagrodzony w 1994 roku za zdjęcia do filmu "Lista Schindlera", a w 1999 roku za "Szeregowca Ryana". Przy obu filmach współpracował ze Stevenem Spielbergiem.

Allan Starski i Ewa Braun

W 1994 roku doceniono również pracę polskich scenografów. Allan Starski i Ewa Braun otrzymali statuetkę za scenografię do filmu "Lista Schindlera".

 

Andrzej Wajda

Andrzej Wajda to niekwestionowana legenda polskiej kinematografii. Polski reżyser był wielokrotnie nominowany do Oscara, a w 2000 roku otrzymał nagrodę za całokształt twórczości. Do dziś statuetka, którą zza oceanu przywiózł Wajda, uważana jest za jedną z najcenniejszych nagród dla polskiego filmu. Prestiżową nagrodę wręczyła mu Jane Fonda, która na scenie kłaniała się przed polskim reżyserem. Wcześniej wygłosiła poruszające przemówienie.

W ciągu pięciu dekad, poprzez 40 filmów, Andrzej Wajda bardzo inteligentnie i z wyczuciem przedstawiał ludzkie losy w chaosie historii. To mój zaszczyt, że mogę wręczyć mu tę nagrodę - ogłosiła ze sceny Jane Fonda podczas 72. ceremonii wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.
 

Roman Polański

Roman Polański święcił triumfy w Hollywood w 2003 roku, gdy zachwycił Amerykańską Akademię Filmową "Pianistą". Jego film zdobył wówczas jeszcze dwie nagrody - za scenariusz i główną rolę męską.

 

Jan A.P. Kaczmarek

W 2005 roku na listę wielkich zwycięzców wpisał się kolejny polski kompozytor, Jan A.P. Kaczmarek, który został nagrodzony Oscarem za muzykę do filmu "Marzyciel". W tym samym roku nagrodzono również twórców polsko-brytyjskiej animacji "Piotruś i Wilk”, przy której pracowali: Marek Skrobecki i Jane Morton, Hugh Gordon i Mikołaj Jaroszewicz, Kamil Polak i Artur Zicz, Adam Wyrwas i Krzysztof Brzozowski.

Zobacz też: Anna Wendzikowska zachwyciła nie tylko podczas Oscarów. Patrzymy na jej kreację sprzed gali. To polska marka

Paweł Pawlikowski

W 2015 roku ogromny sukces osiągnął Paweł Pawlikowski i jego film "Ida". Polska produkcja została nominowana w dwóch kategoriach: najlepszy film nieanglojęzyczny oraz najlepsze zdjęcia.

Ostatecznie "Ida" zgarnęła tylko jednego Oscara i stała się najlepszym filmem nieanglojęzycznym. Podczas przemówienia Pawlikowski urzekł Amerykanów swoim poczuciem humoru i rozbawił śmietankę towarzyską na najważniejszej filmowej imprezie na świecie. 

Nie wiem, jak się tu dostałem, zrobiłem czarno-biały film o potrzebie spokoju, wycofania się ze świata i kontemplacji. I oto jestem, w tym zgiełku, w centrum światowej uwagi. To fantastyczne, życie jest pełne niespodzianek - zaczął swoją przemowę.

W trakcie przemowy podziękował też członkom ekipy, która pracowała z nim nad "Idą".

Pewnie jesteście już pijani. Jesteście tym, co kocham w Polsce najbardziej. Jesteście błyskotliwi i odważni - zażartował, wywołując śmiech wśród osób zgromadzonych na sali.
 

Jacek Pilarski

W 2017 roku statuetkę za najlepsze efekty specjalne otrzymał zespół pracujący nad filmem "Księga dżungli", w którym znalazł się Jacek Pilarski, ekspert od matte paintingu, czyli tworzenia wirtualnego tła.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.