Przed nami 93. ceremonia wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Wiedzy i Sztuki Filmowej. Przy tej okazji warto przypomnieć sobie wyróżnienia, które od początku przyznawania Oscarów, wręczono Polakom. Na liście zwycięzców, którzy zza oceanu wrócili ze słynnymi statuetkami, są m.in. legenda polskiego kina Andrzej Wajda, odbierający statuetkę w trampkach Zbigniew Rybczyński oraz Paweł Pawlikowski, którego poczucie humoru podczas ceremonii wyraźnie spodobało się Amerykanom.
Historia polskich akcentów w Hollywood sięga 1942 roku. Wówczas Leopold Stokowski, brytyjski dyrygent polskiego pochodzenia, otrzymał Honorowego Oscara za muzykę i wkład do pełnometrażowego filmu animowanego "Fantazja" Walta Disneya. Stokowski większość dorosłego życia spędził w Stanach Zjednoczonych, jednak zawsze podkreślał swoje polskie korzenie.
Ponad 10 lat później Amerykańska Akademia Filmowa doceniła kolejnego polskiego kompozytora – Bronisława Kapera. Zdobywca Oscara zajmował się głównie muzyką teatralną i filmową, ale pracował też na Broadwayu. W 1953 roku otrzymał statuetkę za muzykę do "Lili" Charlesa Waltersa. W sumie w swojej karierze otrzymał cztery nominacje do Oscarów.
Zobacz też: Oscary 2021. Jest pełna lista nominowanych filmów i... szansa na statuetkę dla Polaka
Na kolejną statuetkę dla Polaka trzeba było czekać 30 lat. Za film "Tango", który powstał w Studiu Małych Form Filmowych Se-ma-for, wyróżniony został Zbigniew Rybczyński. Była to pierwsza nagroda dla polskiego filmu za krótkometrażową animację. Podczas ceremonii Rybczyński zrobił nie lada niespodziankę. Na czerwonym dywanie pojawił się w trampkach i wdał się w incydent z ochroniarzem, po którym noc spędził w areszcie. Wcześniej prezentujący nagrodę nie potrafili wymówić jego nazwiska.
Janusz Kamiński to polski operator filmowy, który jest dwukrotnym zdobywcą Oscara. Obie statuetki trafiły do jego rąk w latach 90. Kamiński został nagrodzony w 1994 roku za zdjęcia do filmu "Lista Schindlera", a w 1999 roku za "Szeregowca Ryana". Przy obu filmach współpracował ze Stevenem Spielbergiem.
W 1994 roku doceniono również pracę polskich scenografów. Allan Starski i Ewa Braun otrzymali statuetkę za scenografię do filmu "Lista Schindlera".
Andrzej Wajda to niekwestionowana legenda polskiej kinematografii. Polski reżyser był wielokrotnie nominowany do Oscara, a w 2000 roku otrzymał nagrodę za całokształt twórczości. Do dziś statuetka, którą zza oceanu przywiózł Wajda, uważana jest za jedną z najcenniejszych nagród dla polskiego filmu. Prestiżową nagrodę wręczyła mu Jane Fonda, która na scenie kłaniała się przed polskim reżyserem. Wcześniej wygłosiła poruszające przemówienie.
W ciągu pięciu dekad, poprzez 40 filmów, Andrzej Wajda bardzo inteligentnie i z wyczuciem przedstawiał ludzkie losy w chaosie historii. To mój zaszczyt, że mogę wręczyć mu tę nagrodę - ogłosiła ze sceny Jane Fonda podczas 72. ceremonii wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.
Roman Polański święcił triumfy w Hollywood w 2003 roku, gdy zachwycił Amerykańską Akademię Filmową "Pianistą". Jego film zdobył wówczas jeszcze dwie nagrody - za scenariusz i główną rolę męską.
W 2005 roku na listę wielkich zwycięzców wpisał się kolejny polski kompozytor, Jan A.P. Kaczmarek, który został nagrodzony Oscarem za muzykę do filmu "Marzyciel". W tym samym roku nagrodzono również twórców polsko-brytyjskiej animacji "Piotruś i Wilk”, przy której pracowali: Marek Skrobecki i Jane Morton, Hugh Gordon i Mikołaj Jaroszewicz, Kamil Polak i Artur Zicz, Adam Wyrwas i Krzysztof Brzozowski.
W 2015 roku ogromny sukces osiągnął Paweł Pawlikowski i jego film "Ida". Polska produkcja została nominowana w dwóch kategoriach: najlepszy film nieanglojęzyczny oraz najlepsze zdjęcia.
Ostatecznie "Ida" zgarnęła tylko jednego Oscara i stała się najlepszym filmem nieanglojęzycznym. Podczas przemówienia Pawlikowski urzekł Amerykanów swoim poczuciem humoru i rozbawił śmietankę towarzyską na najważniejszej filmowej imprezie na świecie.
Nie wiem, jak się tu dostałem, zrobiłem czarno-biały film o potrzebie spokoju, wycofania się ze świata i kontemplacji. I oto jestem, w tym zgiełku, w centrum światowej uwagi. To fantastyczne, życie jest pełne niespodzianek - zaczął swoją przemowę.
W trakcie przemowy podziękował też członkom ekipy, która pracowała z nim nad "Idą".
Pewnie jesteście już pijani. Jesteście tym, co kocham w Polsce najbardziej. Jesteście błyskotliwi i odważni - zażartował, wywołując śmiech wśród osób zgromadzonych na sali.
W 2017 roku statuetkę za najlepsze efekty specjalne otrzymał zespół pracujący nad filmem "Księga dżungli", w którym znalazł się Jacek Pilarski, ekspert od matte paintingu, czyli tworzenia wirtualnego tła.
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Nie żyje Bożena Dykiel. Aktorka miała 77 lat
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Kaczorowska w hollywoodzkim stylu z Rogacewiczem. Spójrzcie na Kukulską
Andrzej Korycki przerwał milczenie w sprawie śmierci Dominiki Żukowskiej. To wyszło na jaw
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
Tomasz Stockinger poruszony śmiercią Dykiel. Na antenie padły poruszające słowa