Śmierć Karola Kani była drugą tragedią w rodzinie polskich milionerów. Cztery lata temu zginął jego syn

W poniedziałkową noc rozbił się prywatny helikopter Karola Kani. To druga tragedia tej rodziny w ciągu ostatnich lat. W czerwcu 2017 roku w wieku 49 lat zmał syn milionera, Wojciech Kania.

W nocy z poniedziałku na wtorek w Studzienicach pod Pszczyną rozbił się prywatny helikopter Karola Kani, milionera, przedsiębiorcy i pilota maszyny. Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", biznesmen wracał do domu z Mazur. Właściciel jednego z największych w Europie przedsiębiorstw produkujących podłoża pod uprawę pieczarek zginął na miejscu w wieku 80 lat. To już druga tragedia w tej rodzinie. Cztery lata temu w wieku 49 lat odszedł jego syn, Wojciech Kania. Jak to się stało?

Miejsce katastrofy helikopteraKatastrofa helikoptera niedaleko Pszczyny. Nie żyje słynny przedsiębiorca

Druga tragedia w rodzinie polskich milionerów. Od czterech lat nie żyje syn Karola Kani

Wojciech Kania po tacie miał smykałkę do biznesu. Mężczyźni świetnie się dogadywali zarówno na podłożu prywatnym, jak i biznesowym. W 2006 roku Karol Kania wpadł na pomysł otworzenia restauracji w niszczejącej wieży ciśnień w Pszczynie. Przedsiębiorcy wspólnie w nią zainwestowali, remontowali przez dwa lata i urządzali z pomocą żony Wojciecha. Tak powstała restauracja "Steampunk" w "Wodnej Wieży", która pierwszych gości powitała w 2010 roku. Biznes okazał się przynosić korzyści, a restauracja w weekendy miała maksymalne obłożenie.

Wielkie plany i pogoń za marzeniami powstrzymał nieszczęśliwy wypadek. Wojciech Kania podczas przejażdżki rowerowej dostał udaru, a lekarzom nie udało się go odratować. Biznesmen został pochowany 24 czerwca 2017 roku na cmentarzu w Piasku. Po jego śmierci sytuacja w "Steampunk" znacznie się pogorszyła. Ostatecznie w 2018 roku restauracja została wystawiona na sprzedaż za cztery miliony złotych. Nadal nie znalazł się kupiec.

Zobacz wideo Powrót do nauki stacjonarnej? Minister edukacji: "Śmierć jest gorsza niż negatywne skutki nauki zdalnej"

Aleksander DobaAleksander Doba nie żyje. Podróżnik i kajakarz miał 74 lata