Patrycja Markowska otwarcie mówiła swego czasu o kryzysie w związku oraz o tym, jak razem z partnerem udało im się go pokonać. Jeśli chodzi o pokazywanie dzieci w mediach społecznościowych wokalistka nie jest już tak wylewna. Okazuje się jednak, że nawet jej zdarza się raz na jakiś czas zrobić wyjątek. Gwiazda pochwaliła się wspólnym seflie z 12-letnim synem Filipem.
Patrycja Markowska od wielu lat jest związana z aktorem Jackiem Kopczyńskim. Owocem ich miłość jest syn, Filip Krystian. Chłopiec urodził się w styczniu 2008 roku i do tej pory rzadko kiedy pokazywał się u boku swoich sławnych rodziców. Ostatnio wokalistka postanowiła jednak uraczyć swoich instagramowych obserwatorów uroczą fotką z latoroślą. 12-latek pierwszy raz od dawna pojawił się w mediach społecznościowych mamy. Nie obyło się więc bez wzruszającego wyznania w opisie.
Bycie mamą tego chłopca to najpiękniejsza podróż jaką udaje mi się przeżywać. Bywa trudna i wyczerpująca. Sprawia, że czuję się czasem bezradna. Ale to bezwarunkowa miłość łamiąca największe fale. Jestem szczęściarą - czytamy.
Czujni internauci od razu dopatrzyli się podobieństwa nastolatka do taty.
Cały tatuś.
Będzie łamał serca. Podobny do taty - piszą w komentarzach.
Trudno się z nimi nie zgodzić. Filip rzeczywiście wdał się w Jacka Kopczyńskiego. Czas pokaże, czy tak jak rodzice i dziadek postanowi związać swoją przyszłość z show-biznesem. Na razie nic nam jeszcze o tym nie wiadomo.
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Niespodziewane doniesienia ze sceny na koncercie TVN. Do "Dzień dobry TVN" dołącza nowa prowadząca
Występ Rodowicz podzielił widzów TVP. "Tego nie da się oglądać" vs "najlepsza"
Jeremy Clarkson usłyszał druzgocącą diagnozę. W najnowszym nagraniu wyznał, jak się czuje
Ma dom na działce ROD. W łazience właściciele mogą podziwiać niebo i korony drzew
Roszady w śniadaniówkach. Kto na tym wygrywa? "Matko, jak ten duet żre"
Wśród światowych elit i gości Obamy w Chicago. Omenaa Mensah zdradza kulisy wyjazdu
Burza po koncercie "Wianki nad Wisłą". "To jest porażka"
Wszyscy patrzyli na Lewandowską w Mediolanie. Jej mąż wcale nie odstawał: Chciałoby się widzieć więcej takich par