Małgorzata Ohme w żałobie. Nie żyje mama dziennikarki. "Przecież w wakacje biegała ze mną po plaży"

Smutne informacje obiegły media w czwartek po południu. Po wielu latach zmagań z chorobą zmarła mama Małgorzaty Ohme, pani Barbara Sułowska.

Małgorzata Ohme pożegnała ukochaną mamę. Informację o jej śmierci podał portal "Dzień Dobry TVN". Na instagramowym profilu dziennikarki nie brakowało zdjęć z mamą, Barbarą. Kobieta w ostatnim czasie bardzo cierpiała.  

Zobacz wideo Małgorzata Ohme o "ataku paniki" Filipa Chajzera. "Może to było niefortunne. Ale Filip taki jest"

Małgorzata Ohme w żałobie. Nie żyje mama dziennikarki

Na internetowej stronie "Dzień dobry TVN" nie znajdujemy aktualnie szczegółowych informacji na temat śmierci pani Barbary, ale przytoczone są niedawne słowa Gosi Ohme, która pisała w sieci o chorobie mamy.

Mama jest chora - badania, szpitale, diagnozy. Boję się. Boję się na nią spojrzeć tak, jakby moje spojrzenie mogło jeszcze pogorszyć jej stan. Mama umrze, tak powiedział lekarz. Nie umiem w to uwierzyć. Nie może być tak bardzo chora, przecież w wakacje biegała ze mną po tej plaży. Nie umiem też płakać tak, żeby mama nie widziała. Nakładam na twarz podkład, jak maskę i śmieję się głośno. Tata mówi, że zbyt głośno - mogliśmy przeczytać na jej blogu w czerwcu.

 W felietonie dla Onetu z kolei Ohme opisała, jak wygląda życie ze schorowaną mamą.

Widzę ją pochyloną, jak popycha rękoma wózek, na którym zazwyczaj siedzi. Wiem, że każdy ruch sprawia jej spory wysiłek. Wiem też, że tak jak ja nie lubi pomocy, a słabość jest intruzem, którego trzeba za wszelką cenę pokonać. Chce też żyć, bo życie było dla nas zawsze pięknym darem. Nauczyła mnie tego, więc łapczywie chwytałam wszystko, co wydawało mi się warte uwagi. Boksuje się z ograniczeniami choroby i widzę, że nie ma tej samej siły co dawniej. Ten widok łamie mi serce, rozkrusza je na tysiące drobinek. Ale stoję i nie mogę oderwać wzroku od widoku, który tak mnie boli. Tak jakbym chciała ją zapamiętać. Strumień świadomości, że kiedyś będę ją przywoływać w takich obrazach. I będę żałować, że nie zostałam tej nocy, by dłużej z nią być. Choć przecież nie mogłam zostać.

Składamy najszczersze kondolencje dla całej rodziny prezenterki.