Mikołaj Jędruszczak zmierzył się z mistrzynią na korcie tenisowym. Iga Świątek spocona, on "jak wklejony"

Mikołaj Jędruszczak na dobre powrócił do mediów społecznościowych. Niedawno podzielił się zdjęciem, na którym zapozował z tegoroczną mistrzynią Rolanda Garrosa.

Iga Świątek dzięki ciężkiej pracy, talentowi i niezwykłemu uporowi zwyciężyła w tegorocznym finale Rolanda Garrosa. O 19-letniej tenisistce z Polski usłyszał już cały świat. Iga cieszy się więc nie tylko nagrodą za historyczne zwycięstwo, ale też sławą. 

Zobacz wideo

Niedawno z mistrzynią zmierzył się Mikołaj Jędruszczak. Na swoim instagramowym profilu podzielił się zdjęciem wykonanym po zakończeniu treningu na korcie tenisowym.

Mikołaj JędruszczakJędruszczak uderza w załamanych zamknięciem cmentarzy. "Ale że serio?"

Mikołaj Jędruszczak trenuje z Igą Świątek

Niedawno pisaliśmy o tym, że Mikołaj Jędruszczak zrobił sobie przerwę od mediów społecznościowych. Niedługo później ogłosił wielki powrót. Teraz na Instagramie możemy zobaczyć zdjęcie tenisistę i zwycięzcę pierwszej edycji "Love Island. Wyspa miłości" w towarzystwie Igi Świątek. Myślicie, że nauczy się czegoś od mistrzyni?

Sobotni trening z Mistrzynią tegorocznego Roland Garros, Igą Świątek. Dziękuję całemu sztabowi za jak zawsze profesjonalne podejście i owocny trening. Iga, trzymam kciuki i do zobaczenia niedługo na korcie - napisał Jędruszczak w opisie najnowszego zdjęcia.
 

Internauci byli zachwyceni takim zestawieniem, co wyrazili w komentarzach.

Wow. Gratuluję, pewnie cudownie było się zmierzyć z mistrzynią.
O rany, świetne zdjęcie.
Zazdroszczę - pisali obserwatorzy.

Niektórzy użytkownicy zwrócili jednak uwagę na nietypowy wygląd Mikołaja, który zdecydowanie zwracał uwagę. 

Filtr chyba za mocno wszedł.
Jak młodo tu wyglądasz!
Wyglądasz jak wklejony - czytamy pod fotografią.

Sylwia Madeńska, Mikołaj JędruszczakMikołaj Jędruszczak poniża Sylwię Madeńską. "Musiałem ją nietrzeźwą odklejać od innych facetów"

Wygląda na to, że instagramowy filtr złapał tylko twarz Jędruszczaka. My musimy pochwalić też kondycję Mikołaja, który - w przeciwieństwie do mistrzyni - w ogóle się nie spocił.