"BrzydUla". Łukasz Simlat ostro skomentował decyzję Trybunału Konstytucyjnego. Nie przebierał w słowach, ale usunął wpis

"BrzydUla". Łukasz Simlat wypowiedział się w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Aktor nie przebierał w słowach.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji wywołał falę sprzeciwu. Społeczeństwo w ramach protestu wyszło na ulice, by czynnie manifestować swoje zdanie. Ostrych słów względem decyzji nie brakuje także w mediach społecznościowych, gdzie w sprawie wypowiada się wiele znanych osób.

Zobacz wideo

Do grona przeciwników zaostrzenia ustawy aborcyjnej dołączył Łukasz Simlat znany między innymi z serialu "BrzydUla". Mężczyzna postanowił wyrazić swoje zdanie, a niedługo później usunął post. Domyślamy się jednak, że wściekłość aktora pozostała.

Kinga DudaKinga Duda skomentowała wyrok Trybunału ws. aborcji. "Wybór, a nie przymus"

"BrzydUla". Łukasz Simlat krytykuje polski rząd

Łukasz Simlat nie przeszedł obojętnie obok sytuacji, która ma obecnie miejsce w naszym kraju. Na swoim profilu opublikował kilka szczerych słów, które skierował do rządzących. Choć wpis zniknął z mediów społecznościowych, w internecie nic nie ginie. 

Mam dosyć nepotyzmu, cwaniactwa, indolencji, nieumiejętności, niekompetencji, cynizmu i chamstwa rządu. Mam dosyć dewastacji i rozkradania tego państwa. Mam dosyć patrzenia jak szarpiecie się o koryto, kiedy kraj tonie w coraz większych długach. Mam dosyć ratowania płodów, które i tak umrą w momencie, kiedy brakuje miejsc w szpitalach, a ludzie umierają w karetkach albo na chodnikach. (...)

Martyna Dubieniecka, Jarosław KaczyńskiNastoletnia wnuczka Kaczyńskiego zapytana o aborcję i protesty kobiet. Reakcja może zaskoczyć

Zachowujecie się tak, jakby Polska była waszą własnością. Dlaczego? Przecież to nie mieści się w definicji państwa demokratycznego. Nie, nie jestem naiwny, ja tylko przypominam, bo tak wielu przyzwyczaiło się już do obecnego stanu rzeczy, że najwidoczniej zapomnieli: to jest moje państwo, to ja, obywatel jestem w tym układzie podmiotem nadrzędnym! Wy jesteście jedynie wynajęci na chwilę, żeby zarządzać tym, co przecież nie jest wasze. Wy mieliście tylko zadbać o to, żebym ja, moja rodzina, moi sąsiedzi, czuli się w państwie bezpiecznie. Zaufanie? Jak mam ufać władzy, która w takim momencie dziejowym, w jakim znalazł się świat, odbiera obywatelom prawo decydowania, odbiera im wolność, świadoma konsekwencji prowokuje, by po chwili cynicznie, pod płaszczykiem praworządności, lać po mordach gazem i pięściami. W imię dobra i porządku. Tak nie robi dobry, troskliwy król, tak robi najeźdźca, barbarzyńca i tyran. Nie zgadzam się na takie traktowanie. Nie ja dla was. Przypominam - wy dla mnie. 

Trwa strajk kobiet - tu możesz śledzić wydarzenia. Gazeta.pl daje swoje wsparcie.