Zatrudnianie "aktorów bez szkoły" odbija się w polskim show-biznesie czkawką. Ostatnio o dyplom, a raczej jego brak, posprzeczały się między innymi Joanna Opozda i Julia Wieniawa. Dziewczyna Antka Królikowskiego wypomniała młodszej koleżance z branży, że nie powinna nazywać się "aktorką", skoro nie ukończyła żadnej szkoły, która przygotowałaby ją do zawodu.
Wygląda na to, że obsadzanie w filmach celebrytów i aktorów bez wykształcenia boli nie tylko Joannę Opozdę, ale również Małgorzatę Kożuchowską. Aktorka zapytana o poczynania Małgorzaty Rozenek na planie filmu Patryka Vegi nie starała się nawet udawać zachwytu.
Jeżeli do tej pory jej nie wyrzucił, a z tego co wiem, zdjęcia są w toku, to znaczy, że sobie radzi - rzuciła w rozmowie z portalem JastrząbPost.
O wiele bardziej empatyczny i wyrozumiały okazał się Antoni Królikowski, który swoimi słowami wsparł początkującą w roli aktorki Małgorzatę Rozenek.
Wiem, o czym jest ten film. Znam scenariusz, rozmawiałem z Małgosią i Patrykiem. Jestem ciekaw, jak oni to zrobią. Jest to duże wyzwanie dla Małgosi, ale na pewno sobie poradzi. Jak z nią jakiś czas rozmawiałem, to była bardzo podekscytowana. Wierzę, że im się ta współpraca fajnie klei i że zrobią dobry, fajny film - skomentował chłopak Joanny Opozdy.
A Wy co o tym myślicie?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!