Tomasz Komenda zdradził, co spotkało go podczas pracy w myjni. Rafał Collins reaguje i proponuje mu pracę

Tomasz Komenda wyszedł na wolność w 2018 roku i od tego czasu próbuje sobie ułożyć życie na nowo. Pomocy postanowił mu udzielić Rafał Collins. Były więzień nie ma łatwo, ponieważ często nie jest traktowany jak zwykły człowiek.

Tomasz Komenda został skazany na 25 lat pozbawienia wolności za brutalne zabójstwo 15-letniej dziewczyny. Od tego czasu jego życie diametralnie się zmieniło, ponieważ każde wydarzenie z jego udziałem - zarówno w więzieniu, jak i na wolności - jest dokładnie opisywane przez media. Młody, wówczas 23-letni Komenda przez 18 lat odbywał karę więzienia, aż do 2018 roku, w którym na światło wyszły nowe fakty i okazało się, że mężczyzna nie jest odpowiedzialny za przypisywane mu czyny.

Po wyjściu z więzienia nie miał jednak łatwo - nadal nie otrzymał kilkunastomilionowego odszkodowania, dlatego musiał podjąć pracę w zakładzie samochodowym. Okazało się jednak, że pracodawca widzi w nim okazję do darmowej reklamy.

Rafał Collins proponuje pracę Tomaszowi Komendzie

Tomasz Komenda po wyjściu z zakładu karnego podjął pracę w myjni samochodowej. Okazało się, że szef widzi w nim okazję do reklamy zakładu i mężczyzna nie miał wcale łatwo.

Tomasz Komenda wyznał w rozmowie z wp.pl, że ludzie wykorzystują go pomimo tragedii, jaką przeżył. Ostatecznie nie wytrzymał presji, jaka spotykała go w pracy i postanowił się z niej zwolnić.

Jak się okazało, że przyciągam klientów, to nie wolno mi było zejść ze stanowiska, nawet żeby iść do łazienki. (...) Nieraz musiałem uciekać, żeby skoczyć do toalety, bo szef chciał, żebym przez dziesięć godzin był na swoim miejscu i pokazywał się ludziom – wyznał Komenda

Na komentarz byłego więźnia zareagował jeden z braci Collins, który postanowił zaproponować mu pracę - tym razem jednak na odpowiednich warunkach i bez szans, by stał się "zwierzęciem w cyrku", na które wszyscy patrzą.

 
Zszokowała mnie wypowiedź Tomka Komendy o tym, że w myjni pracodawca go wykorzystywał… Niewiarygodne… Sam wiem jak to jest, byłem wykorzystywany przez pracodawcę podczas pracy na zmywaku. – napisał na swoim profilu na Instagramie Rafał Collins.

W dalszej części posta na Instagramie zaznaczył, że chciałby pomóc Komendzie i ma dla niego pracę na dobrych warunkach. 

Tomku, nie znamy się i nie mam do ciebie kontaktu, wobec czego napiszę tutaj z nadzieją, że wiadomość do ciebie dotrze. Chcę ci zaoferować spokojną, legalną, przyjemną i uczciwie opłaconą pracę, u nas zawsze dodatkowa para rąk się przyda, a ktoś taki jak ty zasługuje przynajmniej na spokój i porządną robotę - kontynuował 

Bracia Collins – kim są?

Bracia Collins od lat zajmują się prowadzeniem własnego kanału motoryzacyjnego i współpracują z największymi stacjami telewizyjnymi w Polsce. Założyli również własny warsztat samochodowy, który cieszy się sporą popularnością wśród gwiazd, m.in. Wojtka Szczęsnego, Mariusza Pudzianowskiego i Piotra Stramowskiego.

Zobacz też: Bracia Collins u Kuby Wojewódzkiego o wyjeździe do Londynu: To nam uratowało życie, bo skończylibyśmy w więzieniu

Jak myślicie, szlachetny czyn Collinsa dotrze do Tomka i faktycznie uda im się nawiązać współpracę?

Zobacz wideo Daniel Martyniuk do Rafała Collinsa: Walczę tylko w federacji jedynej, słusznej i prawdziwej