Sandra Kubicka pozuje z mamą z okazji jej urodzin. "Wiemy, po kim odziedziczyłaś geny. Ślicznotki dwie"

Sandra Kubicka jest silnie związana ze swoją mamą, z którą ma doskonały kontakt. Z okazji jej urodzin modelka wstawiła kilka wspólnych zdjęć i złożyła rodzicielce życzenia. Internauci dostrzegli niezaprzeczalne podobieństwo pomiędzy paniami.

Nie tak dawno Sandra Kubicka zaskoczyła fanów informacją, że na pewien czas rozstaje się z narzeczonym i wraca do Polski. Na jej decyzję wpływ miał zbyt rozrywkowy tryb życia ukochanego. Ta odważna zmiana miała na życie modelki bardzo pozytywny wpływ. Ostatnio wyznała bowiem obserwatorom, że wreszcie jest szczęśliwa. Teraz modelka ma kolejny powód do radości - jej mama obchodzi urodziny!

Zobacz wideo

Sandra Kubicka świętuje urodziny mamy

Sandra Kubicka ma doskonały kontakt ze swoją mamą, Grażyną. Traktuje ją jak przyjaciółkę i potrafi docenić wszystkie dobre cechy rodzicielki. Nic więc dziwnego, że z okazji jej urodzin modelka wstawiła na Instagram wspólne zdjęcia (znajdziecie je w naszej galerii) oraz złożyła mamie życzenia.

Wszystkiego najlepszego Mamo, chociaż wiem, że wolisz Grace. Jesteś naprawdę wyjątkowa! Twoja energia i osobowość... Ten młody duch w Tobie niech nigdy nie gaśnie! Jesteś moją przyjaciółką i wiem, że zawsze możemy się razem pośmiać. Oj Grażka, Ty jesteś pierwsza klasa!  Ty moja mała mini me <3 Kocham Cie!

Internauci chętnie dołączyli się do życzeń dla mamy modelki i nie szczędzili jej komplementów. Wielu obserwatorów zwróciło uwagę, że Sandra Kubicka i jej rodzicielka są do siebie niezwykle podobne.

Wszystkiego najlepszego dla Grace! Jesteście do siebie bardzo podobne - wiemy po kim odziedziczyłaś geny. Ślicznotki dwie.
Twoja mama jest spod znaku bliźniąt, tak jak moja. To znaczy, że mocno stąpa po Ziemi. Musi być z Ciebie bardzo dumna! 100 lat, Grace. Family first.
Identyczna jak mama <3 - czytamy w komentarzach.

Trzeba przyznać, że podobieństwo pomiędzy Sandrą Kubicką a jej mamą jest rzeczywiście uderzające. Nie bez powodu modelka nazywa ją przecież "mini me".

Więcej o: