Olga Bołądź w przeszłości była łączona z wieloma polskimi aktorkami. Jednak ojcem jej już siedmioletniego syna Bruna jest człowiek spoza show-biznesu, o którym do dziś wiadomo niewiele. Aktorka nie chciała mówić o tej relacji, ale wiemy, że zakończyła się, gdy jeszcze była w ciąży. Teraz po raz pierwszy uchyliła rąbka tajemnicy i opowiedziała o tajemniczym Rafale.
Olga w wywiadzie na blogu Ani Lewandowskiej, który prowadzi Kasia Burzyńska, wyznała, że od samego początku macierzyństwa musiała korzystać z pomocy niani.
Od kiedy Bruno skończył miesiąc, miałam nianię. Bez niej sobie tego nie wyobrażam… Wiesz, ja syna wychowuję osobno z jego tatą, Brunek ma zarąbiste relacje z nim, są bardzo blisko i bardzo szybko zaczął chodzić do taty na noc, ale gdyby nie niania… Ona przychodziła o 6 czy 8 rano i ja mogłam wtedy spać. Jak szłam na próbę np. na 9, to jeszcze mogłam sobie godzinkę pospać.
Następnie dodała, że choć stara się mieć z Rafałem dobre relacje, bywają też trudne momenty.
Rozstawanie się z dzieckiem nie jest dla mnie łatwe. Bruno też wie, że ma prawo do wszystkich emocji, że na przykład jest mu przykro, kiedy rozstaje się z tatą. My się z moim byłym partnerem, tatą Bruna nigdy za życia Bruna nie pokłóciliśmy przy nim. Bruno nigdy nie miał takiego wzorca, że rodzice się nie lubią i to w tej całej sytuacji uważam za nasze największe zwycięstwo, jak i to, że potrafimy się ze sobą dogadać jako rodzice i że się kolegujemy, że potrafimy sobie pogadać i mamy naprawdę spoko stosunki. Dzięki temu mój synek ma łatwiej, natomiast to nigdy nie jest tak samo, jakby rodzice wychowywali go razem. Ale kiedy nie ma normalnej rodziny, na pewno jest lepiej mieć fajny patchwork niż dziecko, które dorasta w konflikcie - powiedziała.
Aktorka także podkreśliła, że razem z byłym parterem starają się robić wszystko, by Bruno był szczęśliwy.
Brunek jest od początku chowany w patchworku i wiesz, to jest czasem trudne, widzę, że np. Bruno płacze, nie chce się rozstawać z tatą i to wcale nie znaczy, że nie chce wrócić do domu, do mamy – bo on ma dwa domy – po prostu tęskni za tatą. Na szczęście wszyscy mieszkamy w Warszawie, więc zawsze może do niego zadzwonić na Facetime’ie, tata zawsze może do niego przyjechać i często tak się działo. Kilkanaście razy w jego życiu zdarzyło się też tak, że płakał, mówiąc, że nie chce, żeby tata wychodził, to tata siedział. Tak było i uważam, że on ma do tego prawo. Nie wymyślił sobie takiej sytuacji, taką sytuację zastał, w takiej sytuacji się pojawił, a my jesteśmy za niego odpowiedzialni i staramy się robić wszystko, żeby on był szczęśliwym dzieckiem. I naprawdę skupiamy na tym dużą część naszej uwagi.
Olga Bołądź spotykała się z Michałem Czarneckim i Mikołajem Roznerskim. Jej ostatni związek, który zakończył się w 2018 roku był z Sebastianem Fabijańskim.
Zamieniła apartament na dworek. Wnętrza jak z królewskiej rezydencji. Dominuje jeden kolor
Domowy azyl Olgi Frycz. Na takie rozwiązanie w kuchni niewielu Polaków by się odważyło
Czerwik wskazał najlepsze stylizacje z gali Orłów. "Ogromne wrażenie można zrobić minimalnymi środkami"
Top fryzury gali Orłów. Ekspert: Klimat jak u najbardziej stylowych paryżanek
Skolim przekazał wieści ws. swojej stacji benzynowej. Wszystko przez sytuację na Bliskim Wschodzie
Meghan Markle pokazała rzadkie zdjęcie z księżniczką Lilibet. Skierowała do córki wzruszające słowa
Księżna Kate zachwyciła elegancją na Dniu Wspólnoty Narodów. Spójrzcie na jej suknię
Renata Pałys zdradza prawdę o zarobkach w "Świecie według Kiepskich". "To nie jest tak..."
Przejmujące sceny na gali rozdania Orłów. Po jej słowach cała sala uniosła kartki