Vanessa Bryant czekała do urodzin, by otworzyć znaleziony list od tragicznie zmarłego męża. Nazwał ją "miłością życia"

Vanessa Bryant opublikowała na Instagramie wzruszający wpis. Wdowa odnalazła list od męża, którego treść przeczytała w swoje urodziny. Kobe nazwał ją "miłością życia".

Od śmierci Kobego Bryanta i jego córki minęły trzy miesiące. Koszykarz zginął tragicznie w katastrofie lotniczej prywatnego helikoptera. Sportowiec osierocił trzy córki, które zostały pod opieką matki, Vanessy Bryant. Wdowa wielokrotnie żegnała się z mężem i 13-letnim dzieckiem za pośrednictwem mediów społecznościowych, publikując wzruszające wpisy. Jakiś czas temu, 5 maja, obchodziła 38. urodziny i "dostała" od Kobego piękny prezent. Odnalazła zaadresowaną do niej kopertę, którą postanowiła otworzyć w ten ważny dzień. 

Zobacz wideo Marcin Gortat rozwija karierę sportową w Stanach. Utrzymuje kontakt z Edytą Górniak.

Ostatni list Kobego Bryanta do żony

Vanessa Bryant od trzech miesięcy pogrążona jest w żałobie po mężu i 13-letniej córce. Kobieta co jakiś czas publikuje na Instagramie upamiętniające ich wpisy, wspominając szczęście, którym niegdyś cieszyła się ich sześcioosobowa rodzina. Wdowa próbuje zachować resztki sił do życia, by jak najlepiej zaopiekować się trojgiem osieroconych przez koszykarza dzieci. Wie, że Kobe darzył swoich bliskich ogromnym uczuciem i troską, o czym przekonuje się każdego dnia, nawet po jego śmierci. Vanessa odnalazła ostatni list męża, w którym wyznaje jej miłość.

Wczoraj znalazłam kopertę z napisem: Do miłości mojego życia. Czekałam, aby otworzyć ten list w moje urodziny. Dało mi to coś, na co czekałam do dziś. Ironią jest to, że Kobe miał moje zdjęcie narysowane przez artystę. Na nim trzymał mnie anioł. Tęsknię za miłością mojego życia i moją słodką małą córką. Chciałabym, żebyśmy wszyscy byli razem - czytamy na profilu Vanessy. 

 

Choć nic i nikt nie jest w stanie przywrócić do życia jej męża oraz córki i ukoić bólu po stracie dwóch najważniejszych osób, Vanessa może chociaż pocieszać się świadomością, że spotkała ją prawdziwa miłość, która nie zdarza się zbyt często.