Ania "Mała" z "Warsaw Shore" w ogniu krytyki. Życzą jej śmierci przez żart o modelkach z Instagrama

Ostatnie nagranie Ani "Małej" miało rozbawić internautów. Tak się jednak nie stało.

Anna Aleksandrzak, czyli Ania "Mała", zasłynęła udziałem w kontrowersyjnym show "Warsaw Shore". Po kilku latach imprezowania przed kamerami celebrytka postanowiła odejść z programu. O popularność może być jednak spokojna. Jej profil na Instagramie śledzi już ponad 400 tysięcy osób.

Ania z "Warsaw Shore" komentuje zachowanie Godlewskiej i Linkiewicz:

Zobacz wideo

Ania "Mała" otrzymała karalne groźby

"Mała" bardzo zmieniła się na przestrzeni kilku lat. Spora w tym zasługa chirurga. Celebrytka nie kryje się z tym, że ma słabość do zabiegów medycyny estetycznej. Jej metamorfoza często jest obiektem drwin internautów, ale tym razem Ani oberwało się za coś innego. 

Aleksandrzak wrzuciła ostatnio na relację InstaStories nagranie, na którym przyznała, że zaczyna mieć dość ciągłego siedzenia w domu i jedną z jej niewielu radości jest korzystanie z Instagrama. Niestety, jak twierdzi, aplikacja zaczęła ostatnio szwankować.

Kiedyś były robione takie memy, że jak zabraknie Instagrama to te modelki i celebrytki instagramowe się powieszą i tak właśnie będzie. Ja będę pierwszą osobą, która się powiesi - powiedziała do kamery.

Wyznanie "Małej" nie spodobało się jej obserwatorom. Celebrytka otrzymała nawet życzenia śmierci. Szybko odniosła się do nich w kolejnym nagraniu.

Naprawdę będziemy teraz tak szufladkować ludzi? Na tych, którzy są smutni i przeżywają, to oni będą mogli żyć i tych, którzy mają jeszcze humor, bo nie chcą zwariować w całej tej sytuacji, wywalimy do gazu, niech umrą bo chcieli pożartować?

Na koniec celebrytka zaapelowała do ludzi o to, by się otrząsnęli. Zgadzamy się, że poczucie humoru jest teraz jak najbardziej w cenie. Żarty z samobójstw są jednak wyjątkowo nietrafionym pomysłem, a życzenie komuś śmierci jeszcze gorszym.