Kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o zamknięciu szkół, kin, teatrów i wielu innych miejsc kultury, które gromadzą w jednym miejscu ponad 50 osób. Sytuacja w kraju jest na tyle poważna, że nie wiadomo, na jak długo wszystkie wyżej wymienione miejsca pozostaną zamknięte. Najbardziej tracą na tym nie tylko widzowie, a przede wszystkim artyści, których zarobki opierają się głównie na występach, które zostały właśnie odwołane. Teatr Studio Buffo w Warszawie, którego dyrektorem jest Janusz Józefowicz, nie otrzymuje żadnych dotacji finansowych od państwa, przez co jest zdatny jedynie na wpływy z reklam i biletów. Józefowicz wystosował apel do widzów, aby ci nie żądali zwrotu pieniędzy za bilety na odwołane spektakle.
Janusz Józefowicz zamieścił obszerny apel na Instagramie Teatru Buffo, w którym zwraca uwagę na obecną sytuację w Polsce i na świecie.
To ciężki czas dla nas wszystkich. Zdarzenia ostatnich dni postawiły nas w sytuacji niezwykle trudnej, wymagającej od nas zmiany dotychczasowego życia. Wszyscy staramy się zachować spokój i zdrowy rozsądek, co nie jest łatwe, kiedy wszystko wywraca się do góry nogami, kiedy media podsycają panikę, a politycy, wyrwani z gier salonowych, muszą zmierzyć się z prawdziwymi problemami. Troska o życie, zdrowie i utrzymanie rodziny w tych czasach oddala Was od myślenia o zabawie, rozrywkach, o Teatrze Studio Buffo - zaczął Józefowicz.
W dalszej części wpisu Józefowicz obawia się o przyszłość swojego teatru. Zaznacza również, że Teatr Studio Buffo nie otrzymuje żadnych dotacji państwowych.
Ale wszyscy mamy nadzieję, że to się wkrótce skończy. I kiedy uporacie się już z konsekwencjami tego koszmaru, wrócicie do normalnego życia, może też do Naszego Teatru. Czy Teatr Studio Buffo przetrwa ten kryzys? Czy pozostanie na mapie teatralnej Warszawy? Jesteśmy Teatrem, który nie otrzymuje ŻADNYCH DOTACJI z pieniędzy publicznych. WYŁĄCZNIE DZIĘKI NASZYM WIDZOM istniejemy już 28 lat- czytamy we wpisie.
Najważniejsze zostawił na koniec. Józefowicz prosi widzów, aby nie prosili o zwrot pieniędzy za bilety, a skorzystali z innych terminów, jakie zaproponuje im teatr. Dyrektor zaznacza, że brak płynności finansowej może doprowadzić do bankructwa.
Drodzy, teraz już NAJDROŻSI WIDZOWIE!! Byliśmy zmuszeni odwołać spektakle. Proponujemy Państwu inne terminy, część z Państwa żąda zwrotu pieniędzy… Zwrot pieniędzy za bilety oznacza dla naszych artystów brak środków do życia a dla teatru utratę stabilności finansowej, co może doprowadzić do bankructwa i zamknięcia działalności Teatru Studio Buffo - podsumował.
Znalazł na to rozwiązanie. Zaapelował do sympatyków, że jeśli doceniają ich jako artystów i chcą, żeby Teatr Buffo nadal istniał, to żeby zdecydowali się na zmianę terminu i zostali z nimi.
RG
Książulo srogo rozczarował się łódzkim kebabem. Takiej reakcji właścicielki lokalu nikt się nie spodziewał
Nawrocki na szczycie NATO wypadł sztywno. Zaliczył wpadkę, zachowując się jak Trump
Tak Iga Świątek relaksuje się na rajskich wakacjach. Nie jest tam sama
Polskie media żegnają młodego dziennikarza. Damian Świderski miał 28 lat
Steczkowska podniosła stawkę. Za koncert trzeba zapłacić krocie
Zendaya zmienia świat mody i robi to dobrze. Method dressing to nie tylko ubrania, to psychologia
Lilla z "Sanatorium miłości" odsłania kulisy programu. "Ma szczęście, że tylko tyle pokazała telewizja"
Ten owoc miał pomóc Moro schudnąć. "8 kg w dwa miesiące". Realne? "Nie ma magicznych właściwości"
Ostrowska-Królikowska przekazała wieści ws. 19-letniego syna. "Jesteśmy bardzo dumni"