Sylwia Przybysz padła ofiarą oszustwa. "Jestem zażenowana! Jakaś firma bezprawnie wykorzystuje mój wizerunek"

Sylwia Przybysz ma spore problemy. Ktoś postanowił zarobić na jej popularności i wykorzystał w swojej reklamie jej wizerunek. Młoda mama zabrała głos.

Pod koniec stycznia Sylwia Przybysz została mamą. Na świat przyszła jej córeczka, Pola. Zasięgi wokalistki na Instagramie natychmiast skoczyły, co zawsze dzieję się w przypadku influencerek po urodzeniu dziecka. Zdaje sobie z tego sprawę wiele firm, które chcą współpracować z popularnymi matkami. Jedna z nich postanowiła wykorzystać wizerunek Sylwii bezprawnie. 

Jaś Dąbrowski zjawił się ostatnio na Bestsellerach Empiku i opowiedział naszemu reporterowi o tacierzyństwie.

Zobacz wideo

Sylwia Przybysz padła ofiarą oszustwa

Młoda mama zdecydowała się zabrać głos w sprawie oszustwa, którego doświadczyła w sieci w ostatnich dniach. Sylwia dała wyraz swojego oburzania. 

Nie wiem, czy mam płakać, czy się śmiać, gdy widzę te przerobione zdjęcia. Jakaś nieznana mi firma bezprawnie wykorzystuje mój wizerunek do promowania swojego produktu. Jestem zażenowana całą sytuacją, ponieważ oprócz dennych zdjęć, upublicznili udzielony niby przeze mnie wywiad, w którym chwalę się, że schudła dzięki ich produktowi. 

Sylwia Przybysz ofiarą oszustwaSylwia Przybysz ofiarą oszustwa Instagram/sylwiaprzybysz/

Przybysz jasno poinformowała, że z ową firmą nie ma absolutnie nic wspólnego i podziękowała obserwatorom za czujność.

Nie mam z tą firmą ani jej produktami nic wspólnego. Wiem, że większość z Was wyczuła to na kilometr i dziękuję za liczne wiadomości. Podsumowując całą sprawę - jedno wielkie dno!

Czyżby takie oświadczenie wystarczyło i piosenkarka nie ma zamiaru iść ze sprawą na policję? To dziwne, wiele razu zdarzało się, że gwiazdy bardzo nerwowo reagowały na tego typu sytuacje. Mamy nadzieję, że spokój Sylwii - zwłaszcza w tym okresie macierzyństwa - nie będzie już zaburzony. 

CW

Więcej o: