Zagraniczne media podają, że 10 listopada Joe Perry stracił przytomność i został zabrany do szpitala. Do zajścia doszło w Nowym Jorku po jego gościnnym występie na koncercie Billy'ego Joela w Madison Square Garden.
Jak donosi potral TMZ, gitarzysta upadł w swojej garderobie, tuż po zejściu ze sceny. Miał problemy z oddychaniem, konieczny był zabieg tracheotomii. Pomoc medyczna przez 40 minut walczyła o jego życie.
Ostatecznie został wyniesiony z hali na noszach i przewieziony do pobliskiego szpitala. Według źródeł TMZ, muzyk jest już przytomny i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Natomiast prawdopodobnie - jak wskazują źródła - dotknął go zator płucny, a od wielu dni walczył z problemami z oddychaniem.
Joe Perry uważany jest za jednego z najważniejszych gitarzystów wszech czasów. W 1970 wraz z wokalistą Stevenem Tylerem i basistą Tomem Hamiltonem założył zespół Aerosmith. Od 2015 roku tworzy grupę Hollywood Vampires, w której są też Johnny Deep i Alice Cooper. Artyści w czerwcu zagrali koncert w Polsce.
AW
Mariusz P. został oskarżony. Niespodziewane doniesienia z sądu
Te buty Lasockiego to ideał na komunię, chrzciny i wesele. Przechodzisz w nich cały dzień
Gdy Przybylska zmarła, jej najmłodszy syn miał trzy lata. Jego słowa o mamie poruszają
Żona porzuciła go dla młodszego. Gwiazdor Ich Troje błagał, żeby wróciła
Felicjańska o zarobkach w "Królowej przetrwania". Wspomniała o kwocie
Russell Crowe już tak nie wygląda! 62-latek zmienił się nie do poznania
Andrzej Seweryn odebrał nagrodę z rąk Macrona. Padły ważne słowa. "Coś w nas uderza"
Wałęsa ujawnił zaskakujące kulisy spotkania z Macronem. "Bardzo go to interesowało"
Ojciec Viki Gabor opuści areszt. Sąd podjął decyzję ws. wyłudzania pieniędzy