Szczere wyznanie Anny Lewandowskiej. Pierwszy raz o miłości: "Słyszysz płacz i też płaczesz"

Anna Lewandowska z okazji walentynek dodała nowy wpis na swoim blogu. To bardzo osobiste wyznanie.

Anna Lewandowska po raz pierwszy zdobyła się na tak szczere wyznanie. Na swoim blogu umieściła wpis, w którym napisała, czym dla niej jest miłość. Opisała jej różne rodzaje, jednak głównie skupiła się na uczuciu do dziecka.

Zaczyna się nagle, gdy zobaczysz na teście dwie kreski i dociera do Ciebie, że jesteś w ciąży - napisała. - Wybuchasz radością jeśli oczekiwałaś, wzruszasz się głęboko jeśli nie planowałaś i ruszasz z radosną nowiną do najbliższych. To jest pierwsza magia – tą miłością chcesz się dzielić z innymi.

Druga magia tej miłości polega na tym, że zmiany, jakie wprowadzasz będąc w ciąży, pozytywnie wpływają na całe życie kobiety. Zaczynają wtedy dbać o siebie, regularnie chodzą do lekarza i zmieniają sposób ubierania się.

Potem zaczynasz szczególnie dbać o siebie – regularnie chodzisz do lekarza, porzucasz złe nawyki, bardziej świadomie się odżywiasz, ubierasz, poruszasz, a właściwie to bardziej świadomie zaczynasz robić właściwie wszystko. To jest druga magia tej miłości – ona pozytywnie wpływa na całe Twoje życie.
 

Lewandowska uważa, że kiedy przyszła matka odczuwa ruchy dziecka i widzi, jak zmienia się jej ciało, to łapie się na tym, że te małe rzeczy stają się najważniejsze na świecie.

Gdy jesteś u lekarza i obserwujesz, jak maleństwo się rozwija, gdy odczuwasz jego pierwsze ruchy, widzisz jak powoli zmienia się Twoje ciało, to łapiesz się na tym, że przeżywasz te małe rzeczy tak jakby były najważniejsze na świecie. To dlatego, że ta miłość nie jest wybiórcza i nie klasyfikuje – wszystko się dla niej liczy - dodaje.

Kolejna magia tego rodzaju miłości polega na tym, że matka w całości poświęca się drugiemu człowiekowi.

Słyszysz płacz i też płaczesz, jak dziecko coś boli to Ciebie też zaczyna, przeżywasz jego życie jakby było Twoim własnym. Czujesz jakbyś sama ząbkowała, miała grypę, wypowiadała „mamo” i „tato” czy też „kocham Cię”. Nie ruszasz się, by jej nie obudzić i dociera do Ciebie, że ta miłość ma też magię współodczuwania i czyni z Was obojga jedność.
 

Przyznała, że zna tę miłość, która jest bezwarunkowa i nigdy nie ocenia.

Znam tę miłość. Jest bezwarunkowa, nie do zatrzymania, nigdy nie ocenia i zawsze wybacza, angażuje się całkowicie. Trwa nawet gdy jest raniona, czeka do końca, nie zostawia ani nie porzuca. Nie kończy się, nie może jej zabraknąć, jest celem samym w sobie i pokazuje nam, że idee są prawdziwe.

Miłość do córki Klary zachwiała jej wartościami i pokazała, co tak naprawdę jest ważne. Pomogła jej dojrzeć i poznać sens życia.

Zainspirowała, by starać się mocniej i pamiętać, by jak najczęściej dodawać otuchy, ciepła, przepraszać za złe zachowania. By wspierać jak prawdziwa partnerka, przyjaciółka, by pielęgnować inne bliskie relacje, by mówić: proszę, kocham, możesz, tęsknię, jestem, szanuję, czekam, wybacz.

Swoją wypowiedź zakończyła przesłaniem i życzeniami dla swoich fanów.

I właśnie tego dziś Wam życzę. Kochaj! - napisała Anna Lewandowska.

Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy, w których czytelnicy bloga trenerki wyrażali swoje wzruszenie. Podziękowali jej za te słowa, które uznali za bardzo piękne i prawdziwe.

AW