Britney Spears od kilku lat jest w "trasie koncertowej", występując w hotelu Planet Hollywood w Las Vegas. Amerykańska gwiazdka dała tam już ponad 200 koncertów, na których raczyła publiczność swoimi wykonywanymi z playbacku przebojami. Publiczności najwyraźniej nie przeszkadza jej komputerowo poprawiony głos i na każdy z występów przychodzi po kilka tysięcy osób.
Ostatnio zrobiła jednak fanom ogromną niespodziankę i jedną z piosenek zaśpiewała na żywo. Był to klasyczny utwór Bonnie Raitt, "Something to Talk About". Efekt? Całkiem niezgorszy, okazało się, że Britney rzeczywiście umie śpiewać, choć wybitną śpiewaczką jednak nie jest. Nagranie obejrzycie tutaj.
Niestety, pozytywne wrażenie psuje strój gwiazdki, więcej niż skąpy, właściwie można powiedzieć, że Britney wystąpiła w samej bieliźnie.
Swoją drogą, wielu utalentowanych artystów każdego dnia występuje na żywo i nie ekscytuje się tym nikt poza fanami, tymczasem Britney raz zdarzyło się zaśpiewać jedną piosenkę na żywo i ekscytuje się tym cały internet. Dziwny jest ten świat, jak śpiewał pewien polski artysta, który nigdy by sobie nie pozwolił na śpiewanie z taśmy.
JZ
Sikorski i Przydacz ostro starli się o Nawrockiego. "Postępowanie budzi najniższe instynkty"
Anna Wendzikowska zawstydziła Leonardo DiCaprio. "Zmieszał się"
Burza po wizycie kamer "Rolnik szuka żony" u Bardowskich. Widzowie apelują
Trzecie dziecko u Lewandowskich? Robert przerwał milczenie. Padło hasło "syn"
Dziennikarki TVN24 wybuchły śmiechem na wizji. Wszystko przez słowa posła PiS
Na grobie Hanki Bielickiej stoi kot w kapeluszu. Ale uwagę zwraca napis na ozdobie
Nawrocki reklamuje podcast "bez zbędnych hamulców". Przesadził? "Na miłość boską, prezydent to nie influencer"
TVP zdjęła ten serial po trzech odcinkach. Plejada aktorów nie uratowała sytuacji. Było mi ich szkoda
Radosław Krzyżowski od 27 lat jest mężem znanej aktorki. Jej twarz kojarzą miliony widzów