Britney Spears od kilku lat jest w "trasie koncertowej", występując w hotelu Planet Hollywood w Las Vegas. Amerykańska gwiazdka dała tam już ponad 200 koncertów, na których raczyła publiczność swoimi wykonywanymi z playbacku przebojami. Publiczności najwyraźniej nie przeszkadza jej komputerowo poprawiony głos i na każdy z występów przychodzi po kilka tysięcy osób.
Ostatnio zrobiła jednak fanom ogromną niespodziankę i jedną z piosenek zaśpiewała na żywo. Był to klasyczny utwór Bonnie Raitt, "Something to Talk About". Efekt? Całkiem niezgorszy, okazało się, że Britney rzeczywiście umie śpiewać, choć wybitną śpiewaczką jednak nie jest. Nagranie obejrzycie tutaj.
Niestety, pozytywne wrażenie psuje strój gwiazdki, więcej niż skąpy, właściwie można powiedzieć, że Britney wystąpiła w samej bieliźnie.
Swoją drogą, wielu utalentowanych artystów każdego dnia występuje na żywo i nie ekscytuje się tym nikt poza fanami, tymczasem Britney raz zdarzyło się zaśpiewać jedną piosenkę na żywo i ekscytuje się tym cały internet. Dziwny jest ten świat, jak śpiewał pewien polski artysta, który nigdy by sobie nie pozwolił na śpiewanie z taśmy.
JZ
Fani przecierają oczy. Tak dziś wygląda psycholożka z "Rozmów w toku". Schudła 80 kg, ale "nie poszła na łatwiznę"
Została zamordowana. Dwa tygodnie wcześniej ujawniła szokujące oskarżenia wobec męża
Mensah wygadała się o trudnej przeszłości Brzoski. "Gdy zapytałam..."
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat rozstania. "Do samego końca chodziłam za moim mężem"
"Za mniejsze rzeczy wybuchały rewolucje". Śpiewak nie przebierał w słowach, mówiąc o akcjach aktywistów
Psycholog przyjrzał się zachowaniu Wiśniewskiego w "Jestem jaki jestem". Muzyk mu się odgryzł
Jest odpowiedź lekarza, który wykonał lifting Julii von Stein. Podjął kroki prawne
Browary, apartamenty i miliony w obligacjach. Tak żyją politycy skupieni wokół Morawieckiego
Kubicka ujawniła prawdę o związku z Baronem. Padły zaskakujące słowa