Britney Spears od kilku lat jest w "trasie koncertowej", występując w hotelu Planet Hollywood w Las Vegas. Amerykańska gwiazdka dała tam już ponad 200 koncertów, na których raczyła publiczność swoimi wykonywanymi z playbacku przebojami. Publiczności najwyraźniej nie przeszkadza jej komputerowo poprawiony głos i na każdy z występów przychodzi po kilka tysięcy osób.
Ostatnio zrobiła jednak fanom ogromną niespodziankę i jedną z piosenek zaśpiewała na żywo. Był to klasyczny utwór Bonnie Raitt, "Something to Talk About". Efekt? Całkiem niezgorszy, okazało się, że Britney rzeczywiście umie śpiewać, choć wybitną śpiewaczką jednak nie jest. Nagranie obejrzycie tutaj.
Niestety, pozytywne wrażenie psuje strój gwiazdki, więcej niż skąpy, właściwie można powiedzieć, że Britney wystąpiła w samej bieliźnie.
Swoją drogą, wielu utalentowanych artystów każdego dnia występuje na żywo i nie ekscytuje się tym nikt poza fanami, tymczasem Britney raz zdarzyło się zaśpiewać jedną piosenkę na żywo i ekscytuje się tym cały internet. Dziwny jest ten świat, jak śpiewał pewien polski artysta, który nigdy by sobie nie pozwolił na śpiewanie z taśmy.
JZ
Klimczak zmarł na raka trzustki. Tak mówił o pierwszych objawach choroby. Przejmujące słowa
Szokujące wyznanie Sharon Stone. Mąż miał się z nią rozwieść przez mastektomię
Michał Wiśniewski nie czekał na wyniki i w pośpiechu opuścił Opole. Wiadomo, co się stało
Cichopek zatańczyła przed Kurzajewskim i w sieci zawrzało. "Przesada"
Trump się odpalił i znowu doszło do starcia z dziennikarką. "Powinnaś się wstydzić"
Dawid Podsiadło podpadł fanom. I to jak. Teraz się tłumaczy
Fabijański i Darya wyszli na scenę w Opolu i zrobili show. Internet rozpalony do czerwoności
Wiadomo, dlaczego Skawiński nie ma żony i dzieci. Gdzie indziej ulokował uczucia
Marina i Szczęsny świętują rocznicę ślubu. Tłumy gwiazd i... robot przybyły na imprezę. Jest luksusowo, i tak jak!