Matthew Perry wyznał, że w młodości pobił Justina Trudeau. Polityk zaproponował rewanż. Odpowiedź aktora chyba mu się nie spodoba

Justin Trudeau wyzwał Matthew Perry'ego na pojedynek, ale aktor... od razu go odrzucił. Ma jednak mocny argument.

Matthew Perry podczas wizyty w programie Jimmy'ego Kimmela wyznał, że chodził do szkoły nie z kim innym, jak z obecnym premierem Kanady, Justinem Trudeau. Nie można jednak powiedzieć, aby aktor w młodości przepadał za szkolnym kolegą. Ze wstydem przyznał się bowiem do tego, że zdarzało mu się... pobić młodego Trudeau.

Teraz mogę już powiedzieć, że przemawiała przeze mnie czysta zazdrość. Nie byłem zbyt mądrym dzieckiem. Ale pocieszam się, że może tak go to zmotywowało, że postanowił zostać premierem - śmiał się.

Na odpowiedź polityka aktor czekał aż do pierwszego kwietnia. Nie wiadomo, czy miał to być żart na prima aprilis, ale przez chwilę powiało grozą.

Przemyślałem to wszystko i wiecie co? Kto nie chciałby przyłożyć Chandlerowi? Umówmy się na rewanż - wyzwał go na pojedynek.

Dzień później odpisał mu Perry, grzecznie, acz stanowczo odmawiając.

Chyba jestem zmuszony odmówić, szanowny panie (biorąc pod uwagę, że aktualnie masz do dyspozycji całą armię) - zripostował.

Argument nie do zbicia.

Mikołaj Krawczyk na planie "Pierwszej Miłości" zakochał się 2 razy. A pamiętacie, jak zaczął się romans Curuś i Farrela?

MK

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.