Jędrzej Dużyński i Sławek Uniatowski jechali razem na Sylwestra w Berlinie. Niestety, na trasie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Z TIR-a, jadącego przed nimi, spadła bryła lodu wprost na porsche syna Maryli Rodowicz. Na chwilę stracili panowanie nad pojazdem. Przednia szyba została całkiem rozbita.
Na szczęście bryła nie przebiła się do środka - czytamy w Fakcie. - Sławek i Jędrzej czują się bardzo dobrze. Na szczęście skończyło się tylko na strachu.
Jak powiedział Fakt.pl menedżer Uniatowskiego, "udało się uniknąć tragedii, dzięki doskonałym umiejętnościom i czujności syna Rodowicz". Całe szczęście historia miała więc pomyślne zakończenie, a panowie już w sieci już pokazują, jak beztrosko spędzają czas w stolicy Niemiec.
ZI
Łukasz P. zatrzymany przez CBA. Mamy komentarz rzecznika prokuratury ws. męża Sylwii Peretti
Stylistka nie patyczkowała się, oceniając stylizacje Węgiel i Mgleja. "Równie dobrze moglibyśmy przyjść w kołdrze"
Nawroccy w Turcji. Stylistka wzięła pod lupę kreację pierwszej damy. "Nie ma odważnych trendów"
Armagedon w restauracji po wizycie Książula. "Nie jest lekko, to na pewno"
48-letni miliarder od lat walczy z upływającym czasem. Właśnie usłyszał o nieuleczalnej chorobie
Socha zaszalała i po jej długich, blond pasmach nie ma już śladu. Wszyscy będą prosić fryzjerów o tę fryzurę
Sąd decyduje o przyszłości dzieci Wiśniewskich. Prawnik zabrał głos
Przetestowałam parówki od Skolima. Jak smakują "Skolimki"? Aż mnie zatkało
Uznańska-Wiśniewska w żałobie. "Dziękuję za wszystko"