Jędrzej Dużyński i Sławek Uniatowski jechali razem na Sylwestra w Berlinie. Niestety, na trasie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Z TIR-a, jadącego przed nimi, spadła bryła lodu wprost na porsche syna Maryli Rodowicz. Na chwilę stracili panowanie nad pojazdem. Przednia szyba została całkiem rozbita.
Na szczęście bryła nie przebiła się do środka - czytamy w Fakcie. - Sławek i Jędrzej czują się bardzo dobrze. Na szczęście skończyło się tylko na strachu.
Jak powiedział Fakt.pl menedżer Uniatowskiego, "udało się uniknąć tragedii, dzięki doskonałym umiejętnościom i czujności syna Rodowicz". Całe szczęście historia miała więc pomyślne zakończenie, a panowie już w sieci już pokazują, jak beztrosko spędzają czas w stolicy Niemiec.
ZI
Tego Magda Gessler się nie spodziewała. "Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało"
Mąż Gawryluk jest nauczycielem. Pokazał wypłatę za nadgodziny. "Cyrk, naprawdę"
Pamiętacie skina z "Rancza"? Już tak nie wygląda! Z brodą moglibyście go nie poznać
Olejnik oburzona słowami Berkowicza. Ujawnia: Podałam posła do sądu
Były chłopak Bianki Chajzer zabrał głos. Miał się z nią spotykać, gdy poznała Filipa
Uczestniczka "Milionerów" powiedziała to przed całą Polską. W sieci zawrzało
Donald Tusk ruszył z podcastem. Już widać problem. I to duży
Afera po tym, jak Książulo wypuścił własną pizzę. Lokal zdrapuje naklejkę "Muala". Padły mocne słowa
Przejmujące chwile w "The Voice of Poland". Po tym występie Baron wspomniał o synu