Kinga Rusin starła się z byłym mężem o metody wychowawcze? Poszło o... "Zadał jej cios"

Tomasz Lis i Pola Lis palili razem papierosy przed jedną z restauracji. Kinga Rusin takich zachowań podobno nie pochwala - czytamy w "Na Żywo".

Kinga Rusin i Tomasz Lis rozstali się kilka lat temu, ale nie przeszkadza im to w utrzymywaniu poprawnych relacji i wychowywaniu dwóch córek. Lis ma szczególnie dobry kontakt z Polą Lis, która również interesuje się sportem i często chodzi z ojcem na mecze piłki nożnej. Tym razem wybrali się razem do jednej z warszawskich restauracji, przed którą zostali przyłapani na paleniu papierosów. Gdy zobaczyli paparazzo, pośpiesznie je jednak zgasili. Powód? Podobno taki widok nie ucieszyłby Rusin. Zwłaszcza, że dziennikarka wydała właśnie książkę o zdrowym odżywianiu. Jak czytamy w "Na żywo":

Można uznać, że Tomasz zadał jej cios i to w dodatku w momencie, gdy ona promuje swoją nową książkę: "Jak zdrowo i pięknie żyć, czyli ekoporadnik" - zdradziła znajoma gwiazdy.

Podobno to właśnie Lis jest tym mniej surowym rodzicem.

Tomasz nie mieszka z córkami na co dzień. Gdy się spotykają, rozpieszcza je, pozwala na wszystko. Jest tym "dobrym rodzicem". Kinga zaś ustanawia zasady i wymaga. To stawia ją w pozycji "tej złej" - dodaje źródło "Na Żywo".

Okazuje się, że to już nie pierwszy raz, gdy Rusin ma problemy z nakłonieniem starszej córki do zmiany trybu życia. Tak przynajmniej podaje "Na Żywo".

Sięgając po papierosy, Pola znów postawiła na swoim... Mogła palić w towarzystwie ojca, bo ma on dużo bardziej liberalne poglądy niż matka.

Ponoć Lis już powinien zacząć się martwić.

Można się spodziewać, że Kinga zrobi mu solidny wykład - podsumowuje znajoma Rusin w rozmowie z "Na Żywo".

AW