Kevin Spacey był jedną z największych gwiazd serialu "House of Cards". W listopadzie 2017 roku ogłoszono, że aktor odchodzi jednak z produkcji. Miało to miejsce w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne, które pojawiły się w październiku tego samego roku. Firma produkcyjna Media Rights Capital miała w związku ze skandalem i odsunięciem Spaceya stracić miliony dolarów. Właśnie podjęto w tej sprawie kluczową decyzję.
Wspominana firma ubiegała się o 29,5 mln dolarów z ubezpieczenia w związku z usunięciem aktora z serialu. Podkreślali oni, że decyzja ta miała zapaść ze względu na otrzymaną przez Spaceya diagnozę "kompulsywnego zachowania seksualnego" z grudnia 2017 roku. Był to jeden z koniecznych warunków, by można było wypłacić pieniądze z polisy ubezpieczeniowej. We wtorek 24 marca ława przysięgłych procesu cywilnego w Santa Monica w Kalifornii zdecydowała, że producenci wypłaty jednak nie dostaną. Uznano, że Spaceya usunięto z serialu zanim pojawiła się oficjalna wersja z chorobą aktora, co przekreślało szanse na odszkodowanie.
- Nie wierzyłam, że jego choroba była "najważniejszą" przyczyną strat. Myślę, że chodziło raczej o szkody wizerunkowe i złą prasę. Kiedy Ted Sarandos wysłał e-mail, że Kevin Spacey jest skończony, stało się to, zanim dowiedzieli się, na co choruje - wyznała jedna z członkiń ławy przysięgłych w rozmowie z "Rolling Stone".
- Pan Spacey był chory, a jego choroba uniemożliwiała mu wykonywanie obowiązków. Pan Spacey nie mógł zostać przywrócony, ponieważ stanowił ciągłe ryzyko dla obsady i ekipy "House of Cards". MRC naraziłoby się na ogromną odpowiedzialność, gdyby przywróciło pana Spaceya na plan - komentował w sądzie Adam Ziffer, przedstawiciel firmy. O zachowaniu aktora podczas ostatnich zeznań opowiedziała za to inna członkini ławy przysięgłych, odnosząc się niejako do słów Ziffera.
- Wszyscy uznaliśmy, że Spacey spełnia kryteria poważnej choroby: kompulsywnego zachowania seksualnego. Ale niektórzy uważali, że mimo to mógł wykonywać swoje obowiązki. Podczas zeznań był bardzo teatralny. Wyglądało to tak, jakby flirtował, próbował nawiązać z nami kontakt wzrokowy. Próbował być zabawny, ale bardziej wyglądało to tak, jakby się odsłaniał. Wydawał się zaprzeczać faktom - opowiedziała dla "Rolling Stone" kobieta.
Donald Trump znowu atakuje włoską premierkę. Tym razem pisze o "zakazie zbliżania się"
"Welcome to Poland". Turnau była w szoku, ile musiała zapłacić za kawę, wodę i jagodziankę
Najwięcej emocji wywołał zakaz +1. Wedding plannerka zabrała głos ws. ślubu Oli Nowak
Rzadki widok. Krupińska pokazała dziesięcioletnią córkę. Tak dziś wygląda Antonina
Joanna Opozda: Największą samotność czuję wieczorem. To właśnie wtedy przychodzi cisza. A ja bardzo długo bałam się ciszy
Janachowska w ciąży i w szpilkach oburzyła ekspertkę. "To budzi mój największy niepokój"
Sąd decyduje o przyszłości dzieci Wiśniewskich. Prawnik zabrał głos
Influencerki porównują się do lekarzy. "Ile żyć mogłyśmy uratować". Wtem padła kwestia zarobków. Szok
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!