Maciej Borowicz zyskał rozgłos w 2019 roku, kiedy dołączył do Wielkiego Brata. Został zmuszony do opuszczenia programu za łamanie regulaminu i agresywne zachowanie. Okazuje się, że przemocy ze strony Borowicza miała doświadczyć także jego dawna partnerka, która opowiedziała o rzekomym pobiciu na Instagramie. Kontrowersyjny celebryta przerwał milczenie.
Wyznanie byłej partnerki Borowicza wstrząsnęło mediami. W nocy z 31 stycznia na 1 lutego 2025 roku miało dojść do rękoczynów z udziałem byłego uczestnika " Big Brothera". "Miało to miejsce w domu znajomych, jak i w samochodzie, w drodze z Siedlec do Poznania. Nie byłabym prawdomówna, gdybym pominęła fakt, że to ja pierwsza pod wpływem alkoholu uderzyłam z otwartej ręki, dając tzw. 'liścia', w odpowiedzi na wcześniejsze odepchnięcie mnie" - opowiedziała kobieta na Instagramie.
Dalsza część jej wyznań szokuje: "Wówczas zostałam parokrotnie uderzona, upadając. W samochodzie rozegrała się dalsza część mojego piekła, co miało być, jak mniemam, karą za konieczność opuszczenia domu znajomych - byłam poniżana, wyzywana, szarpana za włosy, za głowę, uderzana w głowę, uderzana w twarz, miałam wykręcane ręce, wyrywane włosy... Wszystko to z przerażonym psem między nogami" - uzupełniła. Była partnerka Borowicza znalazła się pod opieką lekarzy, którzy przeprowadzili szereg badań, m.in. RTG. Ujawniła swoją wersję wydarzeń, ponieważ miała dość milczenia.
Co zaskakujące, Maciej Borowicz przyznał się do przemocy wobec byłej partnerki. Wydał oświadczenie, w którym opisuje całą sytuację. - Z głęboką skruchą i poczuciem odpowiedzialności wyrażam przeprosiny wobec wszystkich, których dotknęły moje czyny. Przyjmuję pełną odpowiedzialność za swoje postępowanie i jestem gotów ponieść wszelkie konsekwencje, które z niego wynikną. Każda sytuacja ma jednak więcej niż jeden wymiar, a historia jest zdecydowanie bardziej złożona. Dalsze postępowanie pozwoli ujawnić pełny obraz, ponieważ jednostronna narracja nigdy nie jest wystarczająca dla wydania właściwych osądów - przekazał Borowicz.
Celebryta ponadto twierdzi, że chce wyjść z problemów psychicznych i podjął kroki w tym celu, co udokumentował zaświadczeniem. "Aby lepiej zrozumieć przyczyny swoich działań oraz wypracować zdrowsze sposoby radzenia sobie z wysokimi emocjami, stresem i traumami z przeszłości, podjąłem już jakiś czas temu kompleksową terapię" - czytamy. Pełne oświadczenie Borowicza i zaświadczenie lekarskie, które do niego załączył, znajdziecie w galerii poniżej.
Doświadczasz przemocy? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Bezpłatna infolinia czynna jest całodobowo pod numerem telefonu 800 12 00 02. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie. Jeśli występuje zagrożenie życia - dzwoń na numer alarmowy 112.
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Nawrocki pojawi się na 80. urodzinach Trumpa. Co mu da w prezencie? Prawdziwe cacko
Kto zastąpi Kusego i Japycza? Reżyser "Rancza" zabrał głos i mówi wprost
Za cztery dania w restauracji w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie zapłacił 239 zł. "Wielce się nie najadłem"
Ceglane ściany i drewniane wykończenia zwracają uwagę w domu Jabłczyńskiej. Spójrzcie jednak na kuchnię [ZDJĘCIA]