Celebrytom nie zawsze wychodzi na dobre chwytanie się nowych zajęć. Cóż, nie wszyscy mogą się chełpić mianem "człowieka renesansu". Przekonał się o tym boleśnie Zbigniew Wodecki . Muzyk spróbował swoich sił jako pisarz. W pocie czoła stworzył autobiografię, zatytułowaną "Pszczoła, Bach i skrzypce".
W jednym z trójmiejskich centrów handlowych zorganizowano spotkanie autorskie z Wodeckim. Były juror "Tańca z gwiazdami" miał odpowiadać na pytania czytelników. Problem w tym, że NIKT nie przyszedł.
Wodecki robił dobrą minę do złej gry, popijając kawę i ucinając pogawędkę z moderatorem niedoszłego wieczoru autorskiego. Trzeba jednak przyznać, że nie chcielibyśmy być w skórze Wodeckiego - pisać książki, których nikt nie czyta... To musi być niemiłe uczucie.
Oldżi
Kolejne odejście z "halo tu polsat". Znamy kulisy
Uczestnik "Idola" zabił żonę. Jego kochanka przeczytała w sądzie przerażające SMS-y
Tak Joanna Jabłczyńska ogrodziła dom. Tego nie zobaczycie u nikogo
To może być koniec Ich Troje. Łągwa zdradza, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Mocne słowa o Wiśniewskim
Marta Nawrocka na spotkaniu z prezydentem Estonii. Ekspert mówi o francuskim szyku
Afera wokół funduszy ze zbiórki Łatwoganga. Youtuber w końcu zabrał głos
Kazimierz Marcinkiewicz ujawnił wysokość emerytury. Tak ją ocenił
Były nierozłączne, a nagle się unikają. Ekspertka wprost o przyjaźniach w show-biznesie
Nie żyje 13-letnia córka Chada Lowe'a. "Jesteśmy głęboko zrozpaczeni"